Hej:-)
Ja juz nie śpię... Wypilam wczoraj chyba z litr coli i cappucino do tego doszlo obzarstwo w Macu wiec pól nocy nie spalam. Odespie pewnie w ciagu dnia.
Sesja wczoraj super, chociaz sie nie zapowiadało bo miała sie zacząć o 17 z powodu braku prądu startnelismy o 19. Efekty bedą dopiero za dwa tygodnie ale wiem ze warto czekać. Sesje robiła para naszych znajomych. Były wiec fotki takie standardowe z brzuszkiem ale i nasze wspólne zmyslowe i sexy. Mysle ze bedzie to super pamiątka. Juz Umówiliśmy sie ze jak mały skOnczy 2 miesiące to tez do nich pójdziemy z Majcia i zrobimy rodzinna sesje. No i mam juz pomysł na urodziny dla A. Jedno moje zdjęcie mu sie szczególnie podobało wiec pogadam z naszym znajomym i zrobi mi to ala obraz na płótnie.
Plan na dzis mam taki ze chce jechać do ikei po komode dla Leosia. A. jeszcze spi w blogiej nieswiadomosci, oświece go jak wstanie

Co do pogody to u nas chwile polalo a tak to skwar okrutny i dzis tez sie tak zapowiada. Mam ochote umyć okna ale wiem ze to nie jest dobry pomysł. Zagonie do nich A , a ja popiore i poprasuje firanki i zasłony. I gniazdko juz bedzie sobie czekało. Koło 10.09 mysle rozlozymy łóżeczko zeby sie pościel nie kurzyla chociaz ja bym to juz dzis najchętniej zrobiła
Paula trzymam za Ciebie kciuki do powrotu gina. Mi czop odszedł dwa tygodnie przed porodem.
Ania ja jak siedzę za dlugo z A w domu to nie jest za dobrze ;-) ale jak bedą obowiązki to Wam szybko zleci. Na pewno Cie odciazy i potem nie bedziesz go chciała puścić do roboty:-)
Bebzonik co do skłonności porodow i ich dziedziczenia to cos w tym jest. Moja mama cała nasza trójce urodziła po terminie, moja siostra swoja trójce tez po terminie, ja corcie tez po terminie... Zobaczymy czy uda mi sie złamać tradycje rodzinna;-)
Miłego dnia Wrzesniowki:-)