Nalka cola chyba mi nie odpuści do końca ciazy;-)
Ola ja tez słodycze pochlaniam namiętnie. Dzis dziecku wyzarlam z tyty snacksy z milki, oczywiście cała paczkę na raz
Teraz zgaga straszna mnie pali, pochlonelam juz 3 manti i wcale nie jest lepiej

Młody rusza sie czesto ale juz chyba z 3 kg waży bo mocno go czuje.
Madzia mój A tez ogląda mecz a ja tylko z doskoku.
Tofilesia współczuje , ale juz niedługo:-)
Mnie w pierwszej ciazy denerwowaly takie telefony. Na razie mam tyle zajęć ze czas szybko leci, ale pamietam tez jak moze sie dluzyc...
Wrzesniowa moze z tym Bielskiem wcale nie głupi pomysl. Mam tam przyjaciółkę i pare znajomych. Jak mojego gina nie bedzie, to w sumie juz obojętne mi gdzie urodze. A do Bielska to i w 20 minut czasem jechałam.
Zaraz poszperam na stronce i pogadam z A. Bo on juz zapowiada awantury jak mnie zle bedą traktować. Wiem ze krzywdy mi nie da zrobic;-)
Spróbuje zasnąć bo potem pewnie pare bezsennych godzinek mi sie trafi

Zwłaszcza ze ucielam sobie drzemke miedzy 17-18. Chociaz oczy mi sie tak kleja, ze moze nocka bedzie zaliczona.
Spokojnej nocy:-)