• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2011

Ola 3 kg - rzeczywiście rzadko spotykane :-) Więc jak urodzisz będziesz miała sporo mniej niż przed zajściem w ciążę, tylko pozazdrościć :-)

Misiako kurcze mnie też do coli tak ciągnie... i to o wiele dłużej niż od kilku dni. Mogłabym pić i pić ;-)
 
reklama
dziuba na serio- całe 490zł i to jeszcze niektórzy mi nosem krzywili, że w prywatnej klinice chcę rodzić :confused: Ale musiałabyś jechać na drugi koniec Polski ;-) za to misiako- gdyby Cię "wzięło" w Szczyrku a miałabyś luźne 500zł przy sobie to jedź rodzić do Bielska, tam gdzie ja ;-) Tutaj link dziewczyny:
Klinika Chirurgii i Po
 
Ostatnia edycja:
Misiako, Nalka - nie jesteście same w pociągu do coli:-D Ja od maja nie jadłam słodkiego, a teraz mogłabym jeść wszystko co czekoladowe i ma trochę cukru:-D Na koniec jakoś mnie tak wzięło na to co "zakazane":-)
 
BigChild nam mówiono w szkole rodzenia, że po zzo i po znieczuleniu podpajęczynówkowym leży się też plackiem przez 12h, tak jak po cc. Ale nie wiem czemu- że niby tam jakaś szpara musi się zasklepić.
Igocencja- u mnie podobnie- rodzinka nie daje mi spokoju z pytaniami, codziennie bombardują mnie telefonami albo skypem- już mnie szlag trafia. Wyraźnie im powiedzieliśmy, że jak coś zacznie hulać to damy znać. Ale nie.... trzeba dzwonić i mnie wk....ć:wściekła/y:
Bafinka- hahahaha, też byłam dzisiaj u fryzjera, i też się wkurzyłam, bo pinda ścięła mnie za krótko, a wyraźnie jej tłumaczyłam jak chcę . Bleeee... ale byłam zła, ryczeć mi się chciało jak stamtąd wyszłam. Pocieszmy się faktem, że odrosną....

Ja dziś po wizycie- opisane na odpowiednim wątku- rewelacji nie ma, d.... nie urywa :dry:

Gratulacje dla Ani :)
 
Igocencja Toflesia ja mam to samo z tym dzwonieniem i wypytywaniem sie czy już urodziłam, do szału mnie to doprowadza od niektórych już w wogóle telefonu nie odbieram....czy ludzie sobie nie zdają sprawy jakie to denerwujące
Toflessia oby jutrzejszy dzień był lepszy, bo dzis to już chyba nic Ci humoru nie poprawi...no chyba, ze szybka akcja porodowa:-)
 
Nalka cola chyba mi nie odpuści do końca ciazy;-)

Ola ja tez słodycze pochlaniam namiętnie. Dzis dziecku wyzarlam z tyty snacksy z milki, oczywiście cała paczkę na raz:zawstydzona/y:

Teraz zgaga straszna mnie pali, pochlonelam juz 3 manti i wcale nie jest lepiej:dry:
Młody rusza sie czesto ale juz chyba z 3 kg waży bo mocno go czuje.

Madzia mój A tez ogląda mecz a ja tylko z doskoku.

Tofilesia współczuje , ale juz niedługo:-)
Mnie w pierwszej ciazy denerwowaly takie telefony. Na razie mam tyle zajęć ze czas szybko leci, ale pamietam tez jak moze sie dluzyc...

Wrzesniowa moze z tym Bielskiem wcale nie głupi pomysl. Mam tam przyjaciółkę i pare znajomych. Jak mojego gina nie bedzie, to w sumie juz obojętne mi gdzie urodze. A do Bielska to i w 20 minut czasem jechałam.
Zaraz poszperam na stronce i pogadam z A. Bo on juz zapowiada awantury jak mnie zle bedą traktować. Wiem ze krzywdy mi nie da zrobic;-)

Spróbuje zasnąć bo potem pewnie pare bezsennych godzinek mi sie trafi:baffled:
Zwłaszcza ze ucielam sobie drzemke miedzy 17-18. Chociaz oczy mi sie tak kleja, ze moze nocka bedzie zaliczona.

Spokojnej nocy:-)
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczynki :-)
powiem tak mam nadzieję że jednak będziecie miały fajną obsługę w szpitalu i że nie będziecie cierpiały.... oczywiście sobie też tego życzę :-) ja mam bardzo dużo dobrych opinii na temat szpitala w Wejherowie bardzo dużo kobiet z całego trójmiasta się zjeżdża żeby tu rodzić.... ale ... bo przecież zawsze jest jakieś aleeeeeeee.... są kobiety które narzekają na obsługę. bo przecież to że szpital jest dobry nie znaczy że nie może pracować tam jakaś bezduszna franca!!!!!

ja dziś sobie zrobiłam fryzurkę szpitalną, to znaczy po 5 miesiącach zgoliłam włosy na pipce.... po zacinałam się w kilkunastu miejscach.... masakra :-) na dziś miałam termin z usg więc postanowiłam że się przygotuję....:-)
 
Cześć mamusie:-) chciałam się przywitać, życzyć spokojnego weekendu i cierpliwego oczekiwania:-)czy są chętne na rozpakowanie dziś czy jutro???:-D
Asnecja Skarbie, ja właśnie o Św. Zofii pisałam:-)super Ci się trafiło jak masz już CC umówione, bo ten szpital jest najbardziej oblegany w całej Wawie, dlatego tak sie stresuje, że nie będzie miejsc. Wiesz to co napisałam to moja opinia, krążą też takie nimiłe ale według mnie dużo zależy na kogo się trafi. Ja miałam szczęście trafić jak rodziłam Ewcię na wspaniałą położną z dyżuru ,cały czas była przy mnie uśmiechnięta, pomocna, odpowiadała na każde pytanie, żartowała sobie... Tam nie ma czegoś takiego, że matka pozostawiona jest sama sobie, w każdej chwili można o pomoc prosić, same położne pytają czy pokazac jak do piersi przystawić, czy tać środek przeciwbólowy, czy czego się trzeba....Wybrałam ten szpital z polecenia koleżanki, ona z polecenia innej, znam wiele osób które tam rodziły i żadna nie narzekała. Ale jak podkreśliłam zależy na kogo się trafi chyba i od własnych oczekiwań, ja akurat wymagająca nie jestem i nie liczyłam, że we wszystkim ktoś mnie wyręczy. Każdy dzieciaczek przed powrotem do domku ma tam słuch badany bo szpital jest zaopatrzony w aparature od WOŚP. Nie ma czegoś takiego, że robią coś z dzieckiem a mama nie wie co, przed badaniami wszystko mówią co i jak. Moja koleżanka spędziła tam z z synkiem 18dni i ani razu nie narzekała, teraz też chce tam rodzić drugie dziecko. Ja nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej i będę załamana jak mnie odeślą bo największe szanse mają kobiet które tam ciążę prowadziły albo mają wykupione położne, tak czy siak próbować będę bo warto:-)
Oj a ja nawet wcześniej nie zauważyłam, że jesteś z Pruszkowa sąsiadko:-D

Trzymajcie się kochaniutkie.
 
reklama
Dzień Dobry sobotnio :-)
Ja mam taki psychiczny spokój że jeżeli urodzę naturalnie i będę w dobrej formie to na pielęgniarki liczyć nie muszę bo sobie sama ze wszystkim poradzę tak jak było z Kasią bo niestety pielęgnarki nie były chętne do pomocy a obok dziewczyna wymagala takiej pomocy bo nie wiedziała poprostu nic o obsłudze i karmieniu dziecka i moze jedna tylko pielęgniarka pokazała jej co i jak a i tak ta dziewczyna nie bardzo sobie radziła bo chłopczyk był duzy i jak to mówią"żarty ";-) WIĘC ja moją Kachnę doglądałam i tego chłopczyka bo ta dziewczyna była mocno spanikowana nową sytuacją.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry