Myślę,że to fałszywy alarm, choć jak już pisałam wcześniej marzę o rozpakowaniu. Dziś czuję się strasznie dziwnie, najpierw cały dzień bolały mnie piszczele, a od kilku godzin tak mnie boli kręgosłup ( to jest taki tępy ból pleców),że nie mogę znaleźć pozycji. Zarówno siedzenia jak i leżenie pomaga tylko na chwilę, a najlepsza ulgę daje chodzenie, ale ileż można chodzić. Wzięłam pół Panadolu, może choć trochę przestanie. Aż się popłakałam mężowi do telefonu.
Ostatnia edycja:
byłam na zakupkach i po noszeniu tych siatek miałam 3 skurcze ale bezbolesne. Dzwoniłam do stomatolog i kazała mi przyjść w poniedziałek jeśli przez weekend będzie mi dokuczał ząb. Jak na razie lekko go czuję ale w porównaniu z wczorajszym bólem to pikuś.
Jak się Jessiczka urodziła to też przez jakiś czas padnięta chodziłam, ale w końcu jakoś wszystko się ułożyło. Życzę, żeby u Ciebie nastąpiło to jak najszybciej 
JA mu jeszcze pokaże 