reklama

wrzesień 2011

Kurde ale przygoda za mna.. Cos mi wylecialo z wiadomo skad.. Przezroczysta woda.. Ale jakos malo tego, moze pol szklanki, mialam juz zawal ze to moze TO, no ale koniec nic juz nie leci a na wody plodowe to zdecydowanie za malo, lekarz powiedzial ze mam ich duzo wiec jak chlupnie to pokaznie. No chyba ze sie sacza.. WIecie co.. Czlowiek marzy o porodzie a pozniej jak cos zaczyna sie dziac to se mysli nie nie nie nie teraz :P Bylam przerazona :)
 
reklama
Witamy już z domku razem z Zosieńką !!!

Oczywiście muszę szybciutko, bo wiadomo...

W ksiązeczce mam wpisane że mój poród trwał II faza - 50 min i III faza 6 minut - także na sali porodowej nie byłam ( niezdążyłam ) jedynie dwa ostatnie parcia !!! Mój maz się spisał na 5 !!! Oczywiście opiszę wszystko w odpowiednim wątku.
Życzę każdej z Was takiego porodu. Mam tylko jeden szew ( kosmetyczny jak to położna nazwałą )
Mówił o mnie cały szpital, że takiej szybkiej pierworódki to mega rzadkość.
Zosia jest cudowna, cudowna, cudowna !!!
Pozdrawiamy i już się niemoge doczekac aby poczytać co tu się działo.
 
Bebzonik, fajnie,że już z Zosieńką jesteście w domu.

Ja dziś jakaś taka połamana się czuję. Bolą mnie piszczele i ciężko mi. Marzę już o rozpakowaniu się...
 
Ostatnia edycja:
witam i ja razem z moją Alusią jesteśmy w domku. :tak:szybko poszło wszystko już znami ok. trzymam kciuki za pozostałe nierozpakowane cioteczki z bb.

Bebzonik gratulacje z równie szybkiego powrotu.
 
Kurde ale przygoda za mna.. Cos mi wylecialo z wiadomo skad.. Przezroczysta woda.. Ale jakos malo tego, moze pol szklanki, mialam juz zawal ze to moze TO, no ale koniec nic juz nie leci a na wody plodowe to zdecydowanie za malo, lekarz powiedzial ze mam ich duzo wiec jak chlupnie to pokaznie. No chyba ze sie sacza..
To ciekawe czy juz sie nie zaczyna. Mi tez w nocy przed porodem poleciało w łazience troche wody prosto na podłoge, tez tak z pol szklanki, po prostu polecialao nie wiadomo skąd i co. Chyba tez wody mi sie sączyly. W sumie zapomnialam zapytac co to było, bo pozniej porod poszedl tak szybko ze juz nie pytalam o te sączące sie wody.
 
reklama
To ciekawe czy juz sie nie zaczyna. Mi tez w nocy przed porodem poleciało w łazience troche wody prosto na podłoge, tez tak z pol szklanki, po prostu polecialao nie wiadomo skąd i co. Chyba tez wody mi sie sączyly. W sumie zapomnialam zapytac co to było, bo pozniej porod poszedl tak szybko ze juz nie pytalam o te sączące sie wody.

Ze mnie dziś tak w nocy poleciało. Musiałam zmieniać piżamę bo była mokra.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry