Merlin_
Fanka BB :)
a jakiej niani używałaś ??? do łóżeczka ? bede próbować przenosić małego do swojego pokoju ....
U mnie brzuszkowe sprawy zaczynają ucichać - staram się rutynowo jesć to samo - w sensie produkty które są dobre i dla mnie i dla synalka i chyba po woli mały sie przyzwyczaja
mam nadzieję bo kurcze nie jest fajne patrzeć jak sie męczy biedak. niestety co raz częściej robi sie z niego poranny skowronek i zaczyna dzień od 3:30 i do 7:00 nie w głowie mu spanie
o jaka jest to masakra dla mnie śpiocha no ale co zrobić karmię , karmię i usiłuje z nim nie zasnąć
tak swoją droga macie jakieś sposoby na usypianie takich maluszków? Czekam na papiery z pracy - w sensie świadectwo pracy .. zeby zarejestrować sie w zusie :-( lubiłam swoją pracę wręcz kochałam ... ciężko jest mieć świadomość ze nie ma gdzie sie wracać i tak patrzę na te ogłoszenia o prace i cholera mnie bierze że kolejny raz trzeba wszystko od początku .. a i lęk .. czy będą chcieli mnie jak mam tak małe dziecko niby staram sie o tym nie myśleć wierze ze znajdę prace i pogodzę ją z opieka nad Krzysiem ale teraz załatwianie tej papirologii i żal ... duży żal do poprzedniego pracodawcy bo jedyny powód rozwiązanej umowy to "dziecko"
Co do kupek to Krzyś zaczął miec jakiś nieziemski apetyt i razem z tym robi na pewno ponad 10 pieluch
Axari mnie pobolewało przy siusianiu (bardziej takie kucie) jak miałam zbyt pełny pęcherz - teraz pilnuje sie aby często chodzić - i już nie mam tego uczucia
Ostatnia edycja:


a brzuch twradnieje; nie mam mobilnego netu więc mnie nie będzie aż do wyjaśnienia, bo mój TZ u nas na forum zaginie ;-)
;-) młoda przez tydzien przybrała 300g przy wypisie wazyła 3150 a teraz 3450:-) gorsza wiadomosc ze pepek odpadł i okazało sie ze ziarnica sie zrobiła (czy jak to tam sie zwie)
młoda dalej je i spi