R
RiSiA
Gość
witam sie
ja ledwo żyje
śpiki do pasa
temperatura
ratuję się paracetamolem...
Adriankowi wczoraj odpadł pępuszek... szybko
u mnie kończy sie krwawienie... tzn w sumie się już skończyło jakieś plamionka mam... chyba troszke za szybko... zobaczę jak będzie w nastepnym tygodniu jak coś pojadę do swojej gin...
Ile u Was trwało krwawienie??
Mantezowa trzymam kciuki za rozwinięcie akcji
ja ledwo żyje
śpiki do pasa
temperatura
Adriankowi wczoraj odpadł pępuszek... szybko
u mnie kończy sie krwawienie... tzn w sumie się już skończyło jakieś plamionka mam... chyba troszke za szybko... zobaczę jak będzie w nastepnym tygodniu jak coś pojadę do swojej gin...
Ile u Was trwało krwawienie??
Mantezowa trzymam kciuki za rozwinięcie akcji


Później do gin, bo wróciła z urlopu, po receptę na tabletki zasuszające pokarm. Teraz siedzimy same w domu
Ja w ogóle byłam strasznie spuchnięta po tym CC, jak balon normalnie, jeszcze gorzej niż w ciąży
a wizyta u pediatry dopiero w środę :-(