*martusia*
Fanka BB :)
juz chyba wiem co dolega Oliwierkowi: zabki. bo zaczal sie drzec ni z tego ni z owego i nic nie pomagalo go uspokoic wiec pobieglam do kuchni do lodowki do Camilie wpuscilam i za chwile dziecko znow radosne rozgadane. poza tym nauczyl sie trzymac za nozki 
Future moje Ty slicznosci :*
Maluszku widzisz bywa roznie... jednych oddala innych laczy. na to nie ma reguly. u nas tez bylo bardzo ciezko, juz sie prawie rozstalismy ale poprostu musielismy porozmawiac szczerze, poustalac zasady.
Stokrotko pierwszy raz i Oli sie krzywil identycznie
w ogole Oli dzis znow ma 37. i chyba od zabkow bo przeciez bylismy u lekarki i bylo dobrze zdrowy byl. ale jak sie utrzyma taki stan do poniedzialku idziemy znowu. zwariowac mozna.
Future moje Ty slicznosci :*
Maluszku widzisz bywa roznie... jednych oddala innych laczy. na to nie ma reguly. u nas tez bylo bardzo ciezko, juz sie prawie rozstalismy ale poprostu musielismy porozmawiac szczerze, poustalac zasady.
Stokrotko pierwszy raz i Oli sie krzywil identycznie
w ogole Oli dzis znow ma 37. i chyba od zabkow bo przeciez bylismy u lekarki i bylo dobrze zdrowy byl. ale jak sie utrzyma taki stan do poniedzialku idziemy znowu. zwariowac mozna.
bo przeciez jak w termoobiegu sie piecze to czas powinien byc krotszy czyli co do babki to 30min

Adrianna stwierdziła, że skoro Weronika pełza tu i ówdzie to niech to pełzanie ma sens i pełza ze szmatą. Przytargała Jej kuchenny ręcznik i Weronika poleruje drewno. 
składniki dokładnie takie jak w przepisie dałam, piekłam 1h w 180stopniach na termoobiegu w foremce silikonowej z kominkiem i po tej 1h ciasto w środku było jeszcze surowe 