Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
. Ale na usg w 7 tygodniu było jedno więc mam nadzieję, że drugie nie skryło się za nim bo nie wyobrażam sobie tego. Tym bardziej, ze mój mąż też w domu jest wieczornym gościem.dzień dobry!
ja wczoraj padłam po rozmowie z moja macierzą, która siedzi za oceanem i podtrzymuje mnie na duchu stwierdzeniami typu: "no, to już nigdy NIE SCHUDNIESZ", "no, to teraz już KONIEC wolności", "no to zobaczysz, wszystko będzie INACZEJ"... więc rozumiecie, jakie to może być wyczerpujące. na szczęście zza oceanu tu daleko więc mam ją tylko na linii raz na tydzień a nawet dwa
już się jakoś przyzwyczaiłam, że największe oparcie daje mi t. i jego rodzina, głownie mama. teściówkę mam cud miód!
martusia trzymaj się!
Witam poniedziałkowo:-).
Nie było mnie ze dwa dni bo opadłam dosłownie z sił wszelakich. Jestem tak słaba ze masakra zawroty głowy mam takie jakbym imprezowała dwa dni
.Nie wiem czy to skutek anemi czy dzidzia tak wysysa siły jutro mam wizyte mam nadzieje ze wszystko ok.
Dziewczynki na kaszel moja pani doktor kazała mi syropek z cebuli czosnek itp na opryszczke masc cynkowa zeby wysuszyc i juz pod kołderka polegiwac w ciepełku.
No widzicie, wy sie martwicie, ze zyganie i mdlosci a ja sie martwie, ze praktycznie nic nie odczuwam. Czasem mnie troche rano zmuli ale bardzo rzadko, wymiotowalam raz ale to chyba z innego powodu. I co ja mam sobie myslec? Ogolnie tylko wiecznie zmeczona jestem, spalabym 24/dobe. A do tego na wizyte kontrolna musze czekac do 1 marca...
Witam Was... Wstałam z bólem głowy. Do tego mi niedobrze. Uwielbiam takie poniedziałki. W ogóle w ciąży mam beznadziejne sny, które później plączą mi się po głowie przez cały dzień...
Ale dziś był jeden smieszny- całowałam się w nim z Maćkiem Zakościelnymchoć nigdy jego idolką nie byłam...wtf?
Zauważyłam u siebie coś dziwnego. Szczególnie w nocy gdy się przekręcam z boku na bok to czuję takie ciągnięcie w podbrzuszu- coś podobnego do tego uczucia, gdy bardzo chce się siusiu. Zwykle wtedy wstaję idę siku i przechodzi, ale siusiu jest mało,więc raczej to nie odczucia z pęcherza. Mozliwe,że to domek uciska już pęcherz?
Miłego dnia Lasencje.
Witam się w poniedziałek. Cały weekend nie zaglądałam bo prawie, że mnie nie było w domu. Mnie już mdłości i wymioty wykańczają. Może w sumie nie jest już najgorzej ale jestem już tym zmęczona a boję się, że tak będzie dokąd będę brała duphaston. Jestem po wycięciu pęcherzyka i duphaston mi chyba nie służy. Tak przynajmniej było w poprzedniej ciąży z luteiną. Jak tylko ją odstawiłam wszystko minęło jak ręką odjął.
Teraz na początku miałam mdłości praktycznie cały dzień a wymioty sporadycznie. Od jakiegoś czasu w ciągu dnia jest spokój ale rano ledwo wstanę z łóżka to biegnę do łazienki upuścić trochę żółci. Najczęściej zanim zdążę przygotować śniadanie jest jeszcze powtórka z rozrywki.
Piersi nie bolą mnie w ogóle. Może to dlatego, ze jeszcze do 7 tygodnia ciąży karmiłam Dominika i swoją drogą i tak były i są trochę powiększone.
Za to ostatnio zaczynają mi trochę doskwierać pachwiny i inne lekkie pobolewania.
A brzuch też już mi się wielgaśny zrobił. trochę tłuszczyk się do tego przykłada ale sam tłuszczyk nie nadałby mu ciążowego kształtu. Też się czasem zastanawiam czy tam aby dwójka nie mieszka. Ale na usg w 7 tygodniu było jedno więc mam nadzieję, że drugie nie skryło się za nim bo nie wyobrażam sobie tego. Tym bardziej, ze mój mąż też w domu jest wieczornym gościem.
Jutro mam w końcu usg. Mam nadzieję, że z maleństwem wszystko dobrze chociaż już się stresuję.
haha może dlatego że teraz ciągle reklamują ten nowy serial z nim właśnieAle dziś był jeden smieszny- całowałam się w nim z Maćkiem Zakościelnymchoć nigdy jego idolką nie byłam...wtf?

mnie również, nie cierpię takiej mroźnej zimy, do tego z dzieciakiem nie mogę wyjść bo się pochorowaliśmy i tak już drugi tydzień w domu siedzimy:-( zwariować można, czekam z utęsknieniem na wiosnę...Się witam poniedziałkowo, ale mi słońca brakuje .................![]()
dziewczyny współczuję Wam tych wymiotów, mnie na szczęście to obeszło, a bardzo się bałam że będę wisieć nad kibelkiem...życzę żeby te mdłości szybko Was opuściły!Lilijanna weekend był znośny - udało mi się zjeść trochę łazanek i gulasz z ziemniakami i dość dobrze się czułam. Za to dziś rano dzień zaczął się od wymiotów.![]()