No slodziaki! happy Valentine's day!!! oby wasi kochani sie dzisiaj postarali! No i dziewczyny trzymam kciuki za wizyty, dawac znac jak tylko wrocicie. Kurna chatka jak ja juz bym chciala byc kolo 12 tygodnia buuuu... NagaPalma ja sie mecze niesamowicie z ograniczeniem kawy do dwoch dziennie, normalnie potrafilam pic 7 -8, taki tryb zycia, coz...A teraz rano wypijam jedna przed praca o 16 druga i bez dopalaczy musze ciagnac do 1.30 w nocy w tym tyg. Koszmar. Na szczescie nastepny tydzien znow na rano.
Brzuszek mi sie zaokragla, 2 kg do przodu na liczniku. Moj dziubas sie dzis postaral-rano w kuchni znalazlam kartke walentynkowa, bukiet roz, rafaello-niestety zero zachcianek na slodycze ale darowaemu koniowi sie w zeby nie zaglada, jasiek serduszkowy i najsmieszniejsze... piwko karmi! Romantiko jak trzeba! Chyba probuje odkupic swoje winy z weekendu. Na kartce pownien napisac-Make love not war hahaha