• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2012 ;)

głowa mnie boli.. nie wyspałam się.
W przyszłym tygodniu w trójmieście ma być ładnie, mam nadzieję że będzie bo depresji można dostać. Ile może trwać zima? To jest gruba przesada. Jeszcze trochę i w ogóle lata nie będziemy mieli.. ;/
 
reklama
Dzień Dobry Mamusie!

Młody obudził się o 6 , kawę mam już wypitą, z uśmiechem zaczynam kolejny dzień.

Nadal Młody nie przesypia całej nocy w swoim łóżeczku. Przedwczoraj wzięłam go o 4 do siebie,a dzisiejszej nocy już o 1.15 :eek: nie wiem o co chodzi... chyba przeprowadzę się do innego pokoju jak wyzdrowieje,bo może ja budzę się jak tylko się ruszy,a On tak naprawdę tak śpi?

Jak jest u Was....

Pozdrawiam i życzę miluśkiego dzionka!
 
no ja bym dziś mogła nawet o 2 w nocy pisać bo moje dziecko o tej porze było już wypoczęte i gotowe do zabawy, coś jej się poprzestawiało.

My już po chrzcinach, w 2 dzień świąt się odbyły i wszystko poszło gładko, Hania zafascynowana sufitem w kościele ani myślała marudzić, całą mszę wytrzymała, potem przy gościach też była super aż do wieczora i spać poszła dopiero o 22:szok: a normalnie chodzi o 18. Widać dziecko bardzo towarzyskie, bo zadowolona, ciągle w centrum uwagi. Za to jak zostałam z nią sama na drugi dzień to dopiero mi dała popalić.

Hania już powoli zaczyna raczkować, tzn. podnosi się już jednocześnie na rękach i kolanach i próbuje raczkować, ale bardziej wychodzi jej to do tyłu, za to bardzo dobrze idzie jej turlanie, cała podłoga jest jej. Dużo już mówi sylab, bardzo dużo i sama pije z kubeczka niekapka. W leżaczku to ona już nie leży a siedzi, komiczne to wygląda, ten leżaczek się nie reguluje, tylko do leżenia jest a ona tak lawiruje, bo on jeszcze w dodatku się buja pod jej ruchami.

No i niestety mamy kłopoty z jedzeniem o czym napisałam na odpowiednim wątku.
 
Dzień Dobry Mamusie!

Młody obudził się o 6 , kawę mam już wypitą, z uśmiechem zaczynam kolejny dzień.

Nadal Młody nie przesypia całej nocy w swoim łóżeczku. Przedwczoraj wzięłam go o 4 do siebie,a dzisiejszej nocy już o 1.15 :eek: nie wiem o co chodzi... chyba przeprowadzę się do innego pokoju jak wyzdrowieje,bo może ja budzę się jak tylko się ruszy,a On tak naprawdę tak śpi?

Jak jest u Was....

Pozdrawiam i życzę miluśkiego dzionka!

Tycia - ja Adrianka przeniosłam do oddzielnego pokoju jakieś 2 tygodnie temu. Zasypia ładnie sam codziennie między 19 a 20 u siebie w łóżeczku. Na pierwsze papu budzi się mniej więcej po 4-4,5h, do tego czasu śpię u siebie w sypialni i mam włączoną nianię. Jak go nakarmię, odkładam do łóżeczka i wracam do siebie do łóżka. I tu zaczyna się ruletka. Albo zasypia w ciągu 5 min i na następne papu budzi się za 3 h, albo się kręci, niania non stop się włącza, więc wracam do niego, kładę się z nim do łóżka, które stoi też w jego pokoju (1-osobowe) i tak zazwyczaj śpię z nim do rana, bo wiem, że jak nie zasnął od razu sam u siebie w łóżeczku, to na bank będzie się kręcił po każdej próbie odłożenia go do łóżeczka. Więc dla własnej wygody wolę zostać z nim w łóżku, bo wiem, że przy mnie będzie dłużej spał. Wiem, że robię źle, bo w ten sposób nauka samodzielnego spania w swoim pokoju i łóżeczku przez całą noc się wydłuża, ale szczerze to podróżowanie z pokoju do pokoju przez całą noc kilkanaście razy w nocy jest strasznie męczące i skutkuje tym, że potem w dzień wyglądam jak Zombiee i nie mam na nic siły. Łudzę się, że może niedługo samo mu się poprzestawia i rzadziej będzie sie przebudzał w nocy, a ja będę mogła spać w swoim łóżku ze swoim chłopem ;)
 
Anusienka - no właśnie nasz też idzie spać koło 19. Ładnie śpi bez kręcenia do 23-24, potem muszę mu zmienić boczek, podać smoka itp. Później już się tak kręci,że wiem,że się przebudził,dlatego też dla własnego spokoju biorę go do łóżka,bo wtedy zasypia w mig,ale podobne jak i Ty chcę żeby nauczył się spać bez mamy całą noc.... tylko teraz jest chory i mi go żal... no i ciągle mam wytłumaczenie :-(:-(

Coś nie mogę znaleźć na niego złotego środka... :nerd:

Jasminium - super,że Hania była grzeczna na CHrzcinach. Mi Mikuś usnął na rękach w połowie mszy :tak:
 
koniec świata!!!
godzina 7.42 i nikt jeszcze nic nie napisał na bb hehe!!!


Haha Awersja a to dla tego ze ja o 7 juz do posredniaka smigałam i czasu nie było;-):-)
Witam wszystkie kobitki ;-) ja juz zaliczyłam wizyte w posredniaku i kawe z rodzicami:-) podpis złozyłam i spokoj do 9 maja:-) Moja własnie spi jak wstanie no na jakis spacerek trzeba isc bo dzis nie pada :szok:;-),nie wiem o co chodzi z młoda wczoraj nagle dostała takiego kataru woda sie jej lała cały dzien psikałam woda morska i mascia majerankowa smarowałam a po nocy nos czysty i dzis cisza co to było :szok:katar widmo
Moja to taki nerwusek sie robi jak cos jej nie pasuje to zaciska szczeki piesci i jak struna sie napina:szok:strach sie bac co to bedzie jak podrosnie:nerd::-D .Od 10 ma sie ocieplic ciekawe :cool2:
 
Hej:)
Ja to bym najchętniej poszła spac i wstała jak już nie będzie tego ch..lernego śniegu:confused2:

Marcel też częśc nocy spędza ze mną w łóżku,kilka razy cycuje a od 6 to wisi na cycku prawie cały czas,najchętniej by spał z nim w buziaku.Ale ja to nie mam siły z tym walczyc,za bardzo jestem już zmęczona tym wiecznym nie dospaniem przez co mały coraz więcej czasu spędza w moim łóżku.Mam już lenia na karmienie na siedząco przez co zanim mały skończy jesc to ja juz śpie i czesto go od razu nie odkładam,a łóżeczko stoi obok naszego.Może jak będzie mniej cycał to siły powrócą i Marcel wróci do łóżeczka.

Fasolka jak tam Dorotce poszło,pewnie dobrze bo to zdolna bestyjka:tak:
 
Dziewczyny a jak objawia się skaza białkowa? Mój Mały ma czerwone szorstkie policzki. W końcu doszłam do ładu o co chodzi tej naszej lekarce. Pisałam Wam wtedy, że stwierdziła, że Mały jest zaśluzowany bo pije za często (6xna dobę). To w sumie może też, ale ona stwierdziła, że szkodziłam mu tym, że ja dużo spożywałam mleka krowiego bezpośrednio i pośrednio i Mały był przebiałkowany. Nie wiem czy przez to nabawił się skazy białkowej?
Powiedźcie mi w ogóle czy to się ma już na całe życie, czy z czasem mija? Czy to się sprawdza jakimiś badaniami alergologicznymi? Jeśli tak to kiedy?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry