reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
Witam z rana :-) u mnie obie dziewczyny zasmarkane:-p mam nadzieje ze na latarze sie skonczy ,powoli przygotowujemy sie do imprezy roczkowej;-).Pogoda srednia juz po lecie jesien mega krokami sie zbliza

Czytałam ostatnio ksiazke do czego zdolne sa niektore matki zeby wzbudzic zainteresowanie swa osoba ,straszne ze zamiast cieszyc sie ze dziecko zdrowe to robia takie rzeczy , jesli ktoras bedzie czytac polecam uzbroic sie w chusteczki:-( ksiazka na faktach
Mama kazała mi chorować - Gregory Julie za 14,99 zł | Książki empik.com
 
stokrotka
Witamy chlebem i solą hehe


fasolka
ta książka to jakaś masakra
to trzeba mieć coś z głową nie tak, żeby tak się zachowywać wobec dziecka :baffled:

fasolka
a jakie menu planujesz?
Coś zdradzisz?
Bo szukam natchnienia
Coś tam od liliany zgapię
ale u niej sporo ryb było a u mnie to nie przejdzie
Na sam zapach ryb robi mi się nie dobrze
Planujesz jakiś obiad dla gości czy raczej przekąski etc?
 
fakt ksiazka wzrusza niestety takie matki istnieja co to wmawiaja dziecku choroby lataja po lekarzach ze zdrowym dzieckiem wymyslajac bzdurne teorie wyczytane kto wie gdzie wszystko tylko po to by zwrocic na siebie uwage, pokazac jaka to sie jest wspaniala matka???czy dac do zrozumienia swiatu ze nikt na nia uwagi nie zwraca a ona taka bidna z " chorym " dzieckiem. szkoda slow ...najgorsze ze taka mysli ze nikt tego nie widzi
u nas pogoda do niczego , jutro mam zaleglych gosci weselnych na 2 dni, do tego z dziecmi , jakos bedzie...
 
zimnoooo :angry: deszcz pada. Z Planow spacerowo-wycieczkowych nici.
za to od rana wisze na szmacie, porzadkuje starty roznosci na meblach, podlogi, pranie, dzis wieczorem tatko wyjezdza do Holandii wiec jutro z rana bedzie juz u nas :tak: bardzo sie ciesze, moj tato to aniol, zabiera malego nawet po kilka razy dziennie na spacer, rano sie z nim bawi, wiec odsypiam w najlepsze.
jutro jeszcze musze zahaczyc do sklep z dekoracjami aby dokupic skladniki do tortu, muffiny juz mam zamrozone, wiec potem tylko je wyciagne i udekoruje, z zarcia za duzo nie robie, bo duzo nas nie bedzie, nie robimy jakiejs bimby za bardzo, wiec nawet planow na niedzielny obiad jeszcze nie mam.

Fasola gdybym tylko miala empik tutaj to bym sobie kupila ta ksiazke, intryguja mnie takie historie a szczegolnie profil psychologiczny takich matek. Cos musi byc niezle pod czaszka nie teges.

Awersja jak tam u was z przeziebieniem?

u nas dzis fladra smazona z ziemniaczkami i fasolka szparagowa.

megan09 gdzies ty byla kiedysmy Cie szukaly? opowiadaj! :-)
 
Eeee skoro lubicie wylewać łzy to proponuję "Ślady małych stóp na piasku" to dla odmiany o rodzinie walczącej z nieuleczalną chorobą ich córek.

Oraz "Bella", opowieść składa się praktycznie z jednego dnia, opowiada o chłopaku, który potrącił dziecko i musi z tym żyć oraz o dziewczynie, która zaszła w ciążę i chce ją usunąć. Jeden walczy o drugiego. Bardzo fajne. Super zakończenie.

Pierwsza jest na faktach, druga nie pamiętam. Ale też był do tego film nakręcony. A raczej odwrotnie, najpierw był film, a potem powstała książka. :tak:
 
słyszałam o tych książkach :tak:
ja zdążyłam w ostatniej chwili przed ulewą :-)
kupiłam malinki i wszamałam wszystkie :-D
jutro przyjeżdża TZ ech....będzie się działo ;-)
młody pluł i wrzeszczał na obiad z rybka, ryżem i warzywami :no: byłam stanowcza i nie użyłam blendera więc....zjadł tylko 3 łyżeczki i koniec pieśni :wściekła/y:

w kwestii roczku, planowałam obiad z 2 dań, sałatkę,ciasta i zamówiony tort,ale nie wiem czy nie darować sobie obiadu i imprę zacząć od sałatki, zaprosić gości na 16 to już każdy powinien być nażarty :-D
w końcu będą tylko dziadkowie i my, 7 os z juniorem
 
reklama
Tu jest filmik "Thank you Thais" - http://www.netforgod.tv/s/permn.php?dt=12_05&lg=PL - rodzice opowiadają o swojej walce, a głównie o tym co ich nauczyła Thais. Swoją drogą stracili córkę, druga jest też chora na tą chorobę, jest mocno niepełnosprawna, a oni zdecydowali się na kolejną ciążę. Trzeba mieć w sobie wiele odwagi i nadziei. Wiesz, że możesz przekazać śmiertelny gen i podejmujesz to ryzyko.
Urodziła zdrowego chłopca. Z tego by wyszło, że ten zły gen otrzymują od nich córki. :-( Synowie rodzą się zdrowi.
 
Do góry