Tygrysek1985
Fanka BB :)
a co tu tak pusciutko? pisac nie spac! heh
ja sie witam z poranna kawka
zanetkaa a no fakt nie mamy blizniakow
ja sie witam z poranna kawka
zanetkaa a no fakt nie mamy blizniakow
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
.dobrze ze tylko na guzie sie skończyło...moje smerfy oj ile oni tych upadków zaliczyli a Alanek dalej zalicza gdzie siniaków na czole nie brak :0 co do płci to nie odstęp ważny a żeby się nie rozpisywać to zapraszam nawątek planowania i tam dziewczyny mają dużą wiedzę na ten temat...Witam się znów po krótkiej przerwie ale w weekend nie miałam dostępu do kompa bo mąż z kolegą pracowali na nim non stop a wczoraj miałam jakiegoś doła i nie chciałam smęcić.
Śniło mi się chyba w sobotę, że urodziłam chłopczyka. Ciekawe czy to prawda? Póki co mam jeszcze cichą nadzieję, ze może jednak będzie dziewczynka. Może na usg połówkowym się czegoś dowiem choć trochę w to wątpię bo idę na nfz i oni robią raz dwa trzy wszystkie pomiary i sprawdzają co trzeba i jak się maleństwo nie ułoży tak, ze na bank widać to nie wczuwają się w dochodzenie co będzie bo w poczekalni kolejka kobiet. W poprzedniej ciąży dowiedziałam się, zę będzie synuś dopiero jak w 29 tygodniu wylądowałam w szpitalu z ciśnieniem. Tylko, że wtedy to dla mnie była tylko formalność bo ja od początku czułam i wiedziałam, ze będzie chłopak. Po prostu celowaliśmy w owulację więc prawdopodobieństwo dziewczynki było nikłe. Teraz nie wiem kiedy to się zadziało więc mam nadzieję, ze może jednak będzie dziewuszka chociaż biorąc pod uwagę plemniczki mojego męża to chyba one są nastawione bardziej na chłopca. No nic jak będzie chłopiec kochać będę tak samo. Najważniejsze żeby było zdrowe.
Mój starszak mi narobił stracha w sobotnią noc bo spadł we śnie z wersalki na główkę. Na szczęście skończyło się chyba tylko na guzie i siniaku na czole ale dzwoniłam nawet na ip i zastanawiałam się czy nie jechać z nim. Na szczęście nic niepokojącego się nie działo. Lepiej, że spadł na czółko niż na tył głowy bo ponoć tamte upadki są niebezpieczniejsze. Wierci się to moje dziecko we śnie niemiłosiernie. No cóż nie będzie zmiłuj i musi przesypiać całe nocki w łóżeczku. On niby nie ma z tym problemu większego ale czasem jak się obudzi w nocy muszę go wziąć do siebie bo nie che się położyć w łóżeczku i płacze. Z nami się uśpi bo przytuli się trochę do mnie i usypia. Mogłabym go wtedy przenieść z powrotem ale najczęściej ja też usypiam i tak śpimy we trójkę.
Ja kawy nie piję już od marca 2010roku bo miałam wtedy usuwany pęcherzyk i byłam na diecie a potem już byłam w ciąży, potem karmiłam i jakoś nawet mnie nie ciągnęło do kawy a teraz znów w ciąży. To samo się tyczy wszelkich trunków. Tyle, że do winka to już mnie ciągnęło jak karmiłam i marzyło mi się jak już skończę cycolić a tu zmiana planów.
ja nigdy kawy nie piłam bo nie lubie ale za to zbożowa takKawcie pijecie?! ja też chcę. Przed ciążą byłam okropnym kawoszem, a teraz ani jednej nie umiem strawić. No poza inką.
Dziś dzień leniaznów nocka nie przespana i z chęcią położyłabym się chociażby popatrzeć w sufit, ale czakam na fachmanów od gazu.
A tyle rzeczy mam do zrobienia - a nic mi się nie chce, a może jest tyle że nie wiem za co się złapać. Ech
Posprzątam przed świętami po remoncie przedpokoju, razem z M, jeszcze go muszę zagonić do mycia okien, choć pogoda nie sprzyja.
A święta u mnie więc muszę posprzątać, a w sobotę zacznę pichcić, bo 10 osób trzeba będzie nakarmić))
Dziś jeszcze muszę się wybrać pooglądać lampy. jakoś nic mi się nie podoba i wiszą tylko żarówki wszędzieAle wolę to niż bele co
pozdrawiam i życzę miłego dzionka
gratulacjeHej dziewczyny
Dawno mnie tu nie bylo ale w zasadzie zagubilam sie i nie wiedzialam co mam napisac hehe tyle Was juz tutaj jest ze czuje sie obca juz. Chcialam tylko napisac ze u nas jest wszystko dobrze i bedziemy miec synka - Dominika.
Pozdrawiam Was serdecznie, milego dnia![]()