Witajcie

Fasolka- miło,że jesteś! Powodzenia u diabetologa &&&
Patrysia- odpoczywaj. Teraz to już musimy się oszczędzać.
Merlin- ja stanikowe zakupy to chyba dopiero przed samym porodem poczynię. Moje piersi nic a nic nie urosły póki co,więc czekam...przypuszczam,że przed porodem zaczną rosnąć. Liczę na to

Co do hartowania brodawek to mi też instynkt podpowiada żeby dać im święty spokój.
Do_ti- fajnie,że macie dodatkowe fundusze. Teraz to szczególnie potrzebne

Mój M nadal nie dostał ani kasy ani wolnego za swoje 90h nadgodzin :/
Muszę się Wam pochwalić

Mamy nowy samochód! Nareszcie

Mój M jest taki przejęty,że spać w nocy nie mógł. Faceci są śmieszni pod tym względem

A mnie dziś ciut mniej plecy bolą i poprasowałam, zrobiłam pyszny obiad, a teraz odpoczywam,żeby znowu nie zaczęło mnie boleć.
Mały co chwila ma czkawkę. Są długie i śmiać mi się z nich chce. Chyba za łapczywie sobie pije tam w brzuszku.
Dziewczyny... mam troszkę nietypowe pytanie. Jak u was z przytulankami? Ja w ciągu dnia nie mogę się doczekać aż M wróci i się potulimy, wycałujemy, a wieczorem jak już leżę w łóżku to przypominam (chyba nawet z wyglądu na ten moment) głaz polodowcowy...