Cześć dziewczyny ostatnio nie mialam czasu tutaj zachodzić i już nie nadążam za tymi postami. Każda kobieta boi się o swoje dziecko. U mnie wszystkie wyniki są ok, jestem zdrowa, a i tak się goję strasznie, mam iść na USG za 2 tygodnie i nie mogę się doczekać na pewno będę po tym badaniu spokojniejsza. Chciałam się was zapytać o coś innego. Do czwartku miałam lekkie nudnośći i czułam się dobrze, w czwatrek dostałam wymiotów (koleżanka chyba zaraziła mnie rota wirusem) wymiotowalam, oblewał mnie zimny pot i nie miałam siły nic zjesc i wstać z łóżka. Już sie czuję lepiej, ale nadal mój żołądek nie funkcjonuje tak jak powinien. Mam cały czas objawy jak by mi coś ciągle zalegało w żołądki, boli mnie, niedobrze mi jest. Chciałam się zapytać czy to może objawy ciążowe czy przez ten wirus. Czy któraś z dziewczyn miała objawy ciążowe, jakby coś zalegalo w żołądku.