Już niedlugo każda wrzesniowka będzie tulila swoje Malenstwo. Ja patrzę na synka i nie wierzę,że on jest. Dopiero do mnie to dociera. Jestem najszczęśliwsza na świecie i niedlugo każda z nas taka będzie.
Mnie do dzisiaj rozczula widok śpiącej Adrianny i choć minęły 2 lata czasem nachodzą mnie myśli, że jeszcze do mnie do końca nie dotarło, że Ją mam. ;-) Każdego dnia jestem wdzięczna za tą małą osóbkę, która wywróciła mój świat do góry nogami, a za chwilę kolejny Skarb będę tulić.
Cisza i spokój tu dzisiaj

Albo wszystkie rodzą, albo sprzątają...żeby szybciej urodzić :-)



buhahahaha


Miałam mieć dzisiaj wizytę, ale mi ją odwołali z powodu choroby lekarza, za to połaziłam po Selgrosie, CH, Rossmanna i Pepco zaliczyłam, wydałam mnóstwo kasy, jednak jak nie ma ze mną A. to jakieś takie bariery tracę, fakt, że na same proszki, płyny wydałam ponad 100 PLN, bo nagle mi się wsio pokończyło.
No i kupiłam dla Ady kilka pierdół, ciuszki, karty do Piotrusia, w końcu dorwałam takie domino jakie chciałam, no i flet. Co do fletu to nie za bardzo wiem czy dobrze zrobiłam
A teraz czeka mnie samotny wieczór, JUPI, A. pojechał na ryby na całą noc,

Adzika zaraz do łóżka zagonię i będę mieć czas dla siebie i nie wiem od czego zacząć, czy posegregować zdjęcia z jakąś maską cud na paszczy, czy poprasować do końca i wiele innych pomysłów na spędzenie czasu. Ach tylko jeden wieczór.
