reklama

wrzesień 2012 ;)

I mam taką nadzieję. Jak mąż wróci z pracy to przejadę się do swojego lekarza. Zobaczę co mi powie. W pierwszej ciąży żaden czop mi nie odchodził. Po prostu odeszły wody płodowe i wiedziałam, że się zaczęło. A może któraś się orientuje ile może to potrwać od odejścia tego czopu? Najchętniej urodziłabym po niedzieli. Mam nadzieję że Ulcia wytrzyma w brzuchu mamy.
 
reklama
To zależy mi czop odchodzi już ponad tydzień.. jak nie dłużej z małą przerwą, ale nie odchodzi go dużo- po troszeczku. Z tego co się orientuje to może odchodzić i zaraz przed porodem albo i dobrych kilka dni przed. To chyba zależy od danej kobiety
 
Tak czop moze odchodzić a poród i tak za 3 tygodnie nawet ale jak jest podbarwiony krwią to poród tuż tuż i nawet może być w ciągu 24 h...
 
asmi spoko maroko przeca nie wazne co Ci wpisza, tylko czy dziecko rozwiniete. Te wszystkie "wartosci" to maja charakter orientacyjny. Mi czop odszedl w 35 tyg i moja polozna mnie uspokajala, ze nawet jakby porod sie zaczal to nie beda go juz zatrzymywac, wiec nie ma co sie przejmowac. Dzidzia donoszona juz . Moj odszedl prawie za jednym razem. Glut taki, jeszcze potem poszlam raz do wc to byl maly kawaleczek galaretki :D

monaliza , u mnie to samo... az bym chciala zeby ktos mi tam zajrzal choc raz :D a zagladaja tylko po porodzie. Dziwne to...
 
Ja nie u mnie jest taki przezroczysty czasem delikatnie żółtawy jak galareta, Ale tak jak pisze patrysia- jak jest zabarwiony to świadczy o tym że w każdej chwili może się zacząć
 
Ja nie u mnie jest taki przezroczysty czasem delikatnie żółtawy jak galareta, Ale tak jak pisze patrysia- jak jest zabarwiony to świadczy o tym że w każdej chwili może się zacząć

Ja kilka dni temu miałam taki śluz jak piszesz, ale nie wiedziałam, że to czop. Miałam infekcję i ją leczyłam, aczkolwiek wcześniej nie miałam takiego śluzu. Teraz też nie było go dużo, bo raczej przy podcieraniu. Może jeszcze mam trochę czasu jeszcze.

Ayni z tym wpisem to się tak nie martwię, ale przy pierwszym porodzie zabrali mi maluszka i dali go pod lampę, żeby ogrzać. Nie miał cech wcześniactwa i w nocy go zabrałam już do siebie ( urodziłam o 20.30). Ubolewałam jedynie nad tym, że nie mogłam go od razu po porodzie przystawić do piersi.
 
reklama
Ja na początku tez właśnie infekcje leczyłam ale pytałam lekarza i mówił że to czop, bo przy infekcji to inaczej wygląda. Jak nie jest tego dużo to wydaje mi się że masz jeszcze czas bo tak jak pisałam mi już troche odchodzi i nawet przed chwilką jeszcze zauważyłam, więc nie wiem ile może to jeszcze potrwać. Innym odchodzi od razu jakaś duża porcja, mi to raczej tak mało
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry