reklama

wrzesień 2012 ;)

anmika a co tam masz do roboty ? daj troche, ja juz wszystko porobilam z wyprzedzeniem i sie nudze jak mops. Pokoj czeka, ciuszki poprane , musze tylko jeszcze baldachim z moskitiera wyprac bo zakurzony wisi a tak to chyba wszystko. Aaaa stanik do karmienia musze ogarnac i zorganizowac, ale tak to mam wsio!
 
reklama
Witam porannie:-) ja dzis ide morfologie i mocz robic aaaaaaa mega głodna jestemmmmm:-pjak ja do 8 wytrzymam:dry::-)...

Co do połoznej to u nas kiedys taka fajna chodziła ,mowiła co mozna przy karmieniu pic jesc ,dzieciaczki ogladała jak cos było niepokojacego u dzidzi to załatwiała wizyte domowa pediatry i przy pierwszym miałam szwy nierozpuszczalne to ona mi je wyciagała i krocze ogładała czy dobrze sie goi ...ciekawe jaka teraz jest:cool2:

Ja wczoraj przezpałam połowe dnia:szok: jakos głowa mnie bolała ,dzis mam w planach do rodzicow sie zakulac:-p;-) i mojego wieczorem zmolestowac aczkolwiek nie wiem czy sie da:cool2::cool2:

A i tradycyjne pytanie ktora dzis sie rozsypuje:-D :-D


Miłego dzionka dziewczynki:-) :-)
 
Ja do fryzjera idę zaraz po porodzie, zaraz tzn. w pierwszym tygodniu jakoś jak będę już w domu, A. zostanie z dzieciaczkami, a ja wyskoczę sobie dla relaksu. :tak:


Co do bycia niezdarnym to ja mam zawsze bluzki poplamione na brzuchu, no ja nie wiem jeść ostatnio nie umiem, leci mi :-p

Dzisiaj wózek jedzie na przegląd, w przyszłym tygodniu ma wrócić, więc póki co nie rodzę :-p

A tak jesteśmy gotowi jakby co, reszta pierdół może poczekać w razie czego.

Miłego dnia dzisiaj :-)
 
U mnie fryzjerka była tydzień temu i porodu nie wywołała niestety :D może dla tego że tylko obcinałam?:-D Farba coś mi się trzymać nie chcę ostatnio więc farbowanko uskutecznie dopiero jakieś 2 tygodnie po porodzie:tak: mam nadzieje że w tedy chwyci w końcu.
Martusia - pamiętaj że do porodu bez lakieru na paznokciach jedziemy;) zwłaszcza jeśli jakiś konkretny kolor wybrałaś;) Fajnie, że Cie emek rozpieszcza - mój tez o mnie doba ale już opowiada jak to córę będzię rozpieszczał - ciekawe co ze mną w tedy będzie :-p

A i brzuch też ciągle brudny - nie ubłagalnie wszystko spada na niego i jak świnka wyglądam:D

Piękna dziś pogoda więc idę później na spacerek wywoływać maleństwo:-) Miłego dnia
 
Dzień dobry wrześnióweczki :-D
Risia, na mnie też czeka intensywny rudy, ale to już po porodzie, teraz to włosy z odrostami do połowy głowy, ale trudno ;-)
Wczoraj miałam nowe łapiące-puszczające bóle brzuszka, a raczej jajników jak czasami na okres - mam nadzieję, że to znak, że coś się ruszy:tak:
Bo ta końcówka - złe wyniki moczu, wczoraj jakaś wysypka, która na szczęście okazała się alergiczną i inne typowe dolegliwości mnie wykańczają:wściekła/y:
Wszyscy stawiają na 1 września - aleee byłoby fajnie :-D
 
Ja też już mam fryzjera zaliczonego więc przynajmniej na głowie mam porządek i samopoczucie lepsze się zrobiło:) Jak to czasem niewiele trzeba:-)
Co do położnej to jak u mnie była niestety chyba większą presję miała niż ja bo teściowa ją dopadła i tysiąc pytań do...:-) Biedna musiała ją wyprosić z pokoju żeby mogła spokojnie ze mną porozmawiać i zrobić przegląd:-) A na koniec ta moja "mamusia" chciała jej dać kasę za to że przyszła i gdy biedna to zobaczyła zaczęła się tłumaczyć że ona nic nie chce że za to jej płacą i uciekała gdzie pieprz rośnie:-D
Jesli chodzi o jedzenie to też wyglądam jak mała świnka:-) za każdym razem gdy wstaję od stołu pytam otoczenie czy nie jestem brudna bo albo coś spadnie na brzusio albo brzusiem otrę się o blat i przy okazji go wycieram:-)
 
hej haj hellloł :-):-)

super dziś prawie wcale nie spałam, za niedługo zostanę wampirrrrkiem ;-):-)
Co do włoków, to ja mam zawsze zrobione, nie wyobrażam sobie z odrostami chodzić, tak jak nie wyobrażam sobie bez makijażu z domu wyjść :) ale to już takie moje :tak: przyzwyczajenie. Moja mam całe życie o każdej porze dnia i nocy była pomalowana i zadbana i ja chyba bakcyla po nije załapałam, bez biżuteri też nie wychodzę z domu:-D

No to zaś się pytam komu kawy z ekspresu , bo odczyściłam maszInę:happy2: ? :confused:

Co do porodu, to niestety Nacik nie wychodzi, strajk trwa nadal :baffled: aaaaahhhhh ... co zrobić :confused: wczoraj zaczęły mnie krzyżyki na dole boleć i się juz tak ucieszyłam, że przez noc może cosik ruszy, a tu nic :szok:
a do dupy !
 
WITAM:)

Ja zaraz wezmę sie za przepranie Marcelkowych zabawek :))

PALEMKO no zegar tyka juz w 40 tc jesteś ;)ah te uparciuszki juz w brzuszku rządzą :D

Włoski i ja mam zamiar teraz robić gdzie zmieniam kolorek(nie byłabym soba gdybym co chwile w jednym chodziła haha) ;)

Co do ciuchów/butów jej ja też się nie mogę doczekać az w końcu ubiorę sie jak "człowiek" :P

A u mnie położna to była po 3 tyg.od porodu?ale inna bo ta chora była co miała byc i zastapił ja ktoś...ogólnie wypisała wsio co miała obejrzała Alanka i to tyle...ale ona to nawet wsio wszysktiego nie wypisała bo i też sie śpieszyła i mówiła ze jeszcze raz przyjedzie taaa do dzisiaj jej nie było :D ogólnie jak dla mnie nie wiem po co przylazła :P
 
Hej hej dziewczynki,
Widzę remonty na głowach trwają, też odwiedziłam fryzjera tydzień temu, ale jakoś nie widzę różnicy, muszę go chyba zmienić. Malowałam sama w domu i też nic nie widać, też muszę chyba z tym poczekać.

Do mnie położna przychodzi nawet teraz jak jestem w ciąży! Kilka miesięcy temu jak byłam w swojej poradni na pobraniu krwi zaczepiła mnie i powiedziała, że to jej obowiązek, żeby mnie odwiedzać i sprawdzać mi ciśnienie i tętno dziecka... I położna nie jest od tego żeby sprawdzać jakie się ma warunki w domu, od tego to co najwyżej opieka społeczna chyba...Mi położna przy Wojtku po prostu przyjechała zobaczyć jak sobie radzę, jak się czujemy, czy karmię piersią i doradzała w kwestii diety, była chyba 2 razy i dwa razy z pediatrą.

Ja też brudas teraz jestem :-Dwszystko mi leci na brzuch, a już nie bardzo mam się w co przebierać...
 
reklama
hej haj hellloł :-):-)

super dziś prawie wcale nie spałam, za niedługo zostanę wampirrrrkiem ;-):-)
Co do włoków, to ja mam zawsze zrobione, nie wyobrażam sobie z odrostami chodzić, tak jak nie wyobrażam sobie bez makijażu z domu wyjść :) ale to już takie moje :tak: przyzwyczajenie. Moja mam całe życie o każdej porze dnia i nocy była pomalowana i zadbana i ja chyba bakcyla po nije załapałam, bez biżuteri też nie wychodzę z domu:-D

No to zaś się pytam komu kawy z ekspresu , bo odczyściłam maszInę:happy2: ? :confused:

Co do porodu, to niestety Nacik nie wychodzi, strajk trwa nadal :baffled: aaaaahhhhh ... co zrobić :confused: wczoraj zaczęły mnie krzyżyki na dole boleć i się juz tak ucieszyłam, że przez noc może cosik ruszy, a tu nic :szok:
a do dupy !

Palma naszym dziewuszkom jak sie spieszyło to teraz obawiam sie ze na koncu wyleza:szok:
:sorry2: mnie od wczoraj krzyz i brzuch jak na @ napierdziela ale pewnie dalejnic z tego nie bedzie ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry