Witam dziewczynki.
Dzisiaj znowu czwartek... Strasznie szybko mi te tygodnie uciekają....
Shiran zapomniałam wczoraj Cię powitać w domku. A przegapiłam, czy nie pisałaś. Masz stosować dietę, tak?
Też bym obstawiała, że to córcia się rozpycha. A jeśli pod ręką czujesz takie twardsze w tym miejscu, to na bank jest to jakaś część ciała panienki, główka, może dupka...
Koko również pytam o siostrę? Jak poszło?
Hania ale fajnie, już przeprowadzka. :-)
&&&& za dziewczynki. Dzielne kruszyny małe.
A jaj Dominik? bo wspominałaś, że się od Ciebie odsunął. Mam nadzieję, że relacje wróciły do normy.
E MKa ja miałam taki dzień, że coś mnie kuło tak nisko, nie wiem jak to opisać, ale całe popołudnie przeleżałam i dzisiaj jest już ok.
Nie przemęczaj sięv przy tym pakowaniu. Pracuj palcem wskazującym, a mąż rękoma;-).
agamemnon witaj. U mnie też obaj chłopcy wrześniowi. Antoś z 2011, no i teraz czekamy na wrześniowego Franka ;-).
A jeszcze chyba nie witałam się z nową wrześnióweczką
Aniaam. Tak więc witaj;-).
Martwiłam się też wczoraj, bo od wtorku wieczorem Franek jakiś bardzo spokojny był, dzisiaj w nocy też się ciągle budziłam, wyczekując znaku od niego. Ale za to od rana nadrabia. Kolejny "dzień sportu" ma w brzuchu;-)
Pisałyście, że zajadacie się bobem. Ja również bardzo lubię. Własnie muszę się przejść do warzywniaka i kupić. I czereśnie... (Niezły zestaw).
U nas pogoda średnia, ale na szczęście nie pada.
Antoś w przedszkolu. Dzisiaj pobiegł z uśmiechem na ustach... Ach te dzieci... Nie nadążysz... Zapisałam go na lipiec też. Niech sobie chodzi. Może dzięki temu i mi szybciej czas zleci...
Jeśli są wizyty jakieś dzisiaj, to powodzenia, samych dobrych wiadomości.
Miłego dnia
