reklama

Wrzesień 2014:)

reklama
Ann ja też się męczę z zaparciami,błonnik jadłam i nic,kiedyś jogurty mi pomagały

Alicja muszki owocowki mówisz,ja też z nimi walczę i powiem ci że to chyba taki okres niestety. Pochowałam już wszystkie owoce i kiedyś mały jadł parówki z ketchupem i zostawił talerz,momentalnie zlecialo się to do ketchupu

Moje dziecie pojechało do dziadków,a my wybyliśmy w gości do rodzinki i trochę się martwię,bo dowiedziałam się,że w szpitalu gdzie się wybieram ostatnio mieli po 10 cesarek w dzień i po 7 w nocy. Masakra aż się boję jak to z miejscami będzie...
 
Ala my z Bąbelkiem tez na granicy i Amaliee także jak coś nie będziesz sama, chyba że mąż Bubbles ją popędzi tymi przytulankami hihi. Jednak mam nadzieję, że żadna z nas nie przywita się w październiku z dzidziusiem i za to kciuki ;-)

Wesolutka to może u Ciebie też już tuż tuż :-)
 
reklama
Wyplujcie ten pazdziernik! Cala ciaza na luteinie, magnezie, no spie i ze skurczami a teraz cisza! Ale nie chce slyszec nic o pazdzierniku!:-D

Kurcze moj lekarz ma we wrzesniu 2 tyg urlopu, no co za pech no :(

Na zaparcia sliwki suszone i sok wyciskany ze swiezych owocow, ja pije buraka z jablkiem czasem z gruszka i dziala bezblednie :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry