Nie uwierzycie! Jakieś fatum zawodowe nade mną wisi.
Pisałam Wam kiedyś, że mój pracodawca nie przedłużył mi umowy jak dowiedzieł się, że dzidziusia się spodziewam. Ale wg kodeksu pracy musiał mi przedłużyć do dnia porodu i tak też powiedziała mi kadrowa nasza, która się tym zajmuje. A dzisiaj dowiedziałam się w zusie, że zostałam wyrejestrowana, bo nie zgłosili tego przedłużenia do zusu!
Dzwoniłam do kadrowej, ona niezorientowana oczywiście, a jak tego nie załatwi to mi macierzyński nie będzie się należał i wtedy będę musiała tego przed sądem dowodzić. Nosz kurde! Nie może być choć chwilę spokojnie! :-(