Sawi - powodzenia, oby żółtaczka zaczęła zanikać!
Joani - póki co nie chcę dawać butelki, tyle walczyłam o karmienie naturalne, że żal mi to sobie utrudniać
Shiran - nie zazdroszczę, nie rozumiem tylko dlaczego się upierają, że już zaczynasz macierzyński skoro nie urodziłaś
U nas właśnie mamy chwilę dla siebie. Zosia ładnie przespała noc - 3 razy budziła się na karmienie, więc jest znośnie. Chyba ma problemy z brzuszkiem, bo wczoraj puszczała bąki i się przy tym prężyła. Aj, nie wiem co robić z tym.