cześć,
ja nadal 2 w 1 ;(((((( a całą noc męczyły skurcze jak nigdy...
choco - nie jestes przewrażliwiona!!!! z takim maleństwem nie ma żartów i wszystko rozwija się z godziny na godzinę, a nie jak u starszych dzieci z dnia na dzień !
Jeśli zauważysz, że małej się coraz gorzej oddycha to ja bym od razu do lekarza pędziła (a raczej wezwała lekarza do domu żeby właśnie nie ciągnąć do przychodni), u mnie katar noworodka zakończył się zapaleniem płuc!!!!
To oczywiście nie jest reguła i może moja córeczka była za mocno osłabiona po porodzie jednak mimo wszystko ja bym to skontrolowała u lekarza dla świętego spokoju.
Mam doła mega, Majka coraz bardziej chora, do tego niegrzeczna, dziś znów mi nerwy puściły i ją zlałam normalnie

((( masakra. Przeciez my z tych chorób od ponad miesiąca nie możemy się wygrzebać, to jest jakiś koszmar.
Kusiak, Joan, Emka - wy już powinnyście być po wszystkim

wasza sytuacja nie napawa mnie optymizmem, bo oznacza że ja mogę jeszcze męczyć się i dwa tygodnie albo i lepiej ;/// :-( strasznie wam współczuję, widząc jaka ja jestem już teraz sfrustrowana to wam musi być sto razy gorzej. trzymajcie się dziewczynki, oby dziś z 5 mamuś minimum urodziło