Mam podobne zdanie co Amaliee. Jak wchodze np na FACEBOOKa i co kawalek ktos udostepnia"? Ze rodzice dziecka chorego na cos tam prosza o pomoc bo np operacja 300 tys, rehabilitacja kilka tys miesiecznie, a ich na to nie stac, a wiadomo panstwo nasze nie pomaga, przykro mi wtedy, czesto placze, ale w duchu sobie tak mysle, ze lepiej ze Julek jest z ANIOLKAMI, ze Bog nam go zabral,niz mialby sie tutaj meczyc i zadnych szans na normalne zycie. Wiecie ja np nie moge patrzec w tv na te wszystkie fundacje z chorymi dziecmi, bo serce mi sie kraje, nie daje rady... Ale teraz po czasie kiedy ta bolesna zaloba minela, wiem, ze tak jest lepiej. Dla Julka i dla nas...