Dziekuje dziewczyny za mile przywitanie :-)
Ania opowiem. Pierwsza ciaze stracilam w 6tc bo mialam ciaze obumarla, po pol roku zaszlam w kolejna i bylo wszystko oki, niestety w 17tyg lekarz na usg stwierdzil ze jest cos nie tak z glowka dziecka ze nie rozwija sie tak jak powinna i jest za mala jak na wiek ciazy :-( dal mi skierowanie do Katowic na badania prenatalne te po skonczeniu 18tyg. Na drugi dzien poszlam do innego lekarza bo stwierdzilismy z moim M. ze moze sie tamten gin pomylil ale niestety drugi lekarz powiedzial mi ze to jest ewidentnie bezczaszkowiec i od razu wypisal mi skierowanie do szpitala na przerwanie ciazy... Oczywiscie nie poszlam i czekalam na wizyte w Katowicach ale niestety tam sie potwierdzilo ze mojej corce nie wyksztalcila sie czaszka i mozg plywa poza obszarem glowki ze ma hypoteloryzm (oczka daleko od siebie odsuniete) i rozszczep kregoslupa w dwoch miejscach :-( Niestety decyzja do nas nalezala a moja corka i tak bez czaszki z mozgiem na wierzchu by nie przezyla... :-( Podjelismy decyzje o zakonczeniu ciazy... Dodam ze to byla najgorsza decyzja w moim zyciu :-( 23grudnia2012roku urodzilam coreczke
[*]