soniafka
Fanka BB :)
o widzisz, a ja to chyba teraz bardziej się boję żeby było wszystko w porządku niż chyba samego porodu, ostatnio jak rozmawiałam ze znajomą to mnie pocieszyła, mówi, że z każdym kolejnym razem jest łatwiej, drugie dziecko o mało na korytarzu nie urodziła, a trzecie to wody jej odeszły w domu pojechała do szpitala pół godziny i po wszystkim. mnie męczy ten stres czy wszystko w porządku jest![]()
Ja samą ciążą już przestałam się stresować. Przyzwyczaiłam się, że ciągle mnie coś boli ale właśnie kiedy zaczynam myśleć o wrześniu i porodzie to nachodzi mnie stres i przerażenie ale na szczęście mam jeszcze troche czasu na oswojenie się ;-) Co do kolejnych porodów to chyba w większości tak jest, że z każdym kolejnym razem dużo łatwiej choć zdarzają się napewno odstępstwa.
Ciapy to chyba kapcie tak? U mnie w domu z kolei mówi się chapcie ale zdążyłąm się też przyzwyczaić, że wiele osób to dziwiło.


Ja się trochę boję, że jak zacznę czuć mojego szkraba to będę tego żałować jak to taki wiercipięta, to pewnie spokoju nie będę miała
ciapy to kapcie;-)