Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.





Super uczucie.

Na szczęście mdłości zupełnie już nie miewam. Odpukać!!!Hej dziewczyny :-)
Wyspałam się dziś dobrze mimo, że od tygodnia wstawanie na siku w środku nocy stało się u mnie standardem i pewnie narazie już tak zostanie.
"pojechać na klachy" tak samo jak to wyrażenie ze "zderzającymi się kulkami" też pierwszy raz słyszę i za cholerę nie byłabym w stanie sama wpaść na to co to może oznaczać. Ty Ania z Chorzowa to pewnie te wyrażenia, których nas uczysz to z gwary śląskiej tak? ;-)
Ja się zapomniałam wam pochwalić, że od kilku dni zaczęłam czuć ruchy. Szczerze mówiąć nie spodziewałam się tak wcześnie ale jestem pewna, że to nie ruchy jelit ani nic innego. Najdokłądniej poczułam we wtorek kiedy byłam w PL, wieczorem kiedy teść rozpalał w kominku spadł mu jakiś metalowy element na płytki... był od tego mega głośny huk więc się wystraszyłam dość mocno i wtedy naprawde dokładnie poczułam kopniaka. Niesamowite uczucie
Maltanka, nie tylko ty się stresujesz. Chyba większość nas jest przeczulona kiedy nas coś zaboli czy strzyknie. Ale odnośnie "niemożności doczekania się" to mam raczej odwrotnie. Czas szybko leci, brzuch rośnie i zaczynam realnie myśleć o wrześniu... porodzie i tym wszystkim. Zaczyna mnie to przerażać!
Witam sie i ja![]()
Hehe klachy to po slasku plotki pogaduszkipoklachac se - pogadać
)) nasz slang jest bardzo śmieszny
ja mieszkałam tu dobre 22 lata i tak ni umia godac jak co poniefture slonzoki
)) i nie zawcze czaja o co loto
)) nie zawsze wiem o co chodzi hihi ale uwielbiam gadać po sl jak sie wygłupiam
))
Wysłane z mojego iPhone przez Forum BabyBoom

Cześć dziewczyny.
soniafka ja też już czuje smyranieSuper uczucie.
Ja studiowałam we Wrocławiu i tam byli ludzie dosłownie z całej Polski. Też czasem mieliśmy zagwostkę jak ktoś coś powiedział.
Ze zwrotów z lubelszczyzny (maltanka dla Ciebie zapewne nie obce ;-)) to brejdak i ciapy. Już oduczyłam się używać tych słow.
A ja wpadła w szał zakupów ... ciuchów ciążowych. Masakra, muszę się opanować i zacząć odkładać na wyprawkę a nie łachy![]()

Maltanka, nie tylko ty się stresujesz. Chyba większość nas jest przeczulona kiedy nas coś zaboli czy strzyknie. Ale odnośnie "niemożności doczekania się" to mam raczej odwrotnie. Czas szybko leci, brzuch rośnie i zaczynam realnie myśleć o wrześniu... porodzie i tym wszystkim. Zaczyna mnie to przerażać!

Maltanka, to dobrze się rozejrzyj i daj znać jak będzie coś godnego uwagi.
Ja studiowałam we Wrocławiu i tam byli ludzie dosłownie z całej Polski. Też czasem mieliśmy zagwostkę jak ktoś coś powiedział.
Ze zwrotów z lubelszczyzny (maltanka dla Ciebie zapewne nie obce ;-)) to brejdak i ciapy. Już oduczyłam się używać tych słow.
pamiętam jak kiedyś na watku lutowym 2009 napisałam, że muszę kupić dziecku ciapy do przedszkola
nikt nie czaił o co mi chodzi