reklama

Wrzesień 2014:)

Ja tez nie wierze. Z drugim synkiem mialam zupelnie inne zachcianki niz z pierwszym, wszystko bylo inaczej a mam dwoch synow. Teraz w sumie nie mam jakis zachcianek. Na poczatku tylko chcialo mi sie buraczkowej i plackow ziemniaczanych koniecznie ze smietana a teraz juz nic. Czasami cos mnie dopadnie ale nic takiego ze musze juz teraz, to raczej nie ciazowe a takie calkiem normalne zachcianki od czasu do czasu :)


dokładnie mam to samo :)
 
reklama
Ja tam też nie wiem co to są zachcianki bo takowych raczej nie mam. Jedynie co to ja w ogóle słodyczy praktycznie nie jadam a teraz jak leżą przede mną czekoladki to poczęstuję się i owszem, i ciastem też nie pogardze.:tak: A widok mnie jedzącej wyroby cukiernicze to wyjątkowa rzadkość ;-)
 
Wczoraj jak dzwoniłam do mamy i siostry, że to raczej chłopak, to się ucieszyły, ale myślały, że będę może wyjątkiem i córa jest w brzuchu:-) u nas z mojego pokolenia tylko panowie się rodzą, u męża mieszane towarzystwo A i tak mąż miał tu decydujące"zdanie" ;-)
Ja mam tak jak soniafka, słodycze rzadko jem ale teraz jak są to nie pogardzę. Kwaśne i słone to moje smaki od małego, dlatego jak mówili mi, że to na chłopca, to i tak z przymrużeniem oka to traktowałam, bo to przecież moje smaki :-D
 
No hej popołudniową porą, małż wrócił po 14, mała się oczywiście z tatą rozbawiła i spać nie chciała pójść... a tatuś zjadł i zmył się do piwnicy spawać jakiś sprzęt do siłowni:D ehhh Ci faceci...
Ja właśnie robię bigos... i Popakuje sobie do słoików... dawno nie jadłam.. a na święta sobie już będzie:D
 
Ja na początku miałam różnie, ale bardziej mogłam jeść kiszone i korniszone ogórki, mało słodkiego. A teraz? Normalnych rzeczy tak w miarę ale za to u mnie królują lody i czekolada. Lody to muszę choć raz na dzień zjeść. Zjadałam M lody z lodówki, dziś mu odkupiłam i już ostrze pazurki na nie ponownie :-D

Także po cichu liczę na dziewczynkę ;-)
 
Nexiss nie chce Cie rozczarowac ale ja w drugiej ciazy tez strasznie slodycze jadlam. Cala mala blache sernika moglam zjesc sama :D a wyszedl chlopak ktory po prostu uwielbia slodycze teraz :D takze to tylko takie gadanie ze jak slodkie to na dziewczynke :P
 
hej,

ja tez w zachcianki nie wierzę, znam dziewczyny, które tak jak kusiak z jedną ciążą miały zupełnie inne smaki niż z drugą, a maja dzieci tej samej płci.

Wiadomo,że czegoś się chce bardziej, a na coś może się w ogóle nie mieć ochoty, ale myślę,że to wszystko sprawka hormonów.

sawi apropos odrzucenia od różnych rzeczy, to ja zagorzała herbaciara, teraz herbatę z daleka omijam... ostatnio się skusiłam na moją ulubioną z cytrynką i niestety wcale mi nie smakowała :-(

z córcią w ciąży nie mogłam za to patrzeć na ziemniaki,a normalnie uwielbiam :-)

aha kusiak nie denerwuj się głupimi komentarzami, chyba tylko płytcy ludzie podchodzą do tego w taki sposób.

kusiole babole :-*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry