Kalimera kochane Mamusie!!!

stęskniłam się za wami!!!
Wróciliśmy już do domku a więc wakacje dobiegły końca. Tak szybko nam zleciał ten tydzień, że aż nie mogę uwierzyć... ale to co dobre szybko się kończy

było wspaniale... słoneczko nas osmagało, mąż popływał w basenie, ja się ograniczyłam do moczenia stóp w morzu. Najadłam się świeżych sałatek, apetyt dzidzi dopisywał, a poza tym mnóstwo spacerów i zwiedzania. Dzidzia pozwoliła nam na bardzo wiele :-) osobom myślącym o wakacjach polecam Cypr wiosną, jest naprawdę przyjemny, mnóstwo zieleni, ciepło ale nie za gorąco, w sam raz dla ciężarnych

lot też minął spokojnie tylko trudno usiedzieć w miejscu. No i kupiliśmy pierwszą rzecz dla dzidzi - ceramicznego konika morskiego na ścianę, jak dorośnie powiemy, że to pierwsza jego pamiątka z wakacji :-)
Niestety nie nadrobię 400 nowych postów, które się narodziły pod moją nieobecność...mam nadzieję, że u każdej z was wszystko ok???
My już powoli myślimy o starych sprawach i dopada nas myśl, że wyniki NIFTY powinny przyjść na początku tygodnia, aż z tego wszystkiego przyśniły mi się dzisiaj w najgorszym koszmarze :/
U nas słoneczko, mam nadzieję, że będzie ciepło, bo zaaklimatyzować się ponownie jest ciężko

Pozdrawiam ciepło!!!!