Świetne wieści Koko :-) oj chyba jakaś wojna się szykuje, bo sami partyzanci rosną w nas ;-)
My dzisiaj cały dzień na dworze. Na szczęście ładna pogoda i ogród ogarnięty na tip top. Mąż jeszcze grilla będzie sam robił i zostanie nam tylko koszenie.
Mama chciała dzisiaj wyrzucić dwa plastikowe krzesełka dla małych dzieci, bo siostry maluchy już wyrosły.. na co mój M zareagował i zabrał do nas.Dosłownie zaćmiło każdego na chwilę, że co niepotrzebne wyrzucamy i zapomnieliśmy o naszym szkrabie, że jemu się za rok przyda. Zatem mamy pierwszą rzecz dla naszego pana :-)