maddlena
Fanka BB :)
A jeszcze zapomniałam, E MKa nie ma jak w domu, prawda?. Uważam, że w szpitalu człowiek bardziej się męczy, niż odpoczywa.
Słoneczko25 nie wiem, na ile Ci moje zdanie pomoże. Mój mąż był przy pierwszym porodzie i teraz też będzie. Mąż sam chciał. Ja Go nie namawiałam. Ale uważam, że zawsze troszkę inaczej traktują rodzącą, jak jest mąż, bo wiadomo, personel szpitala jest różny.
Słoneczko25 nie wiem, na ile Ci moje zdanie pomoże. Mój mąż był przy pierwszym porodzie i teraz też będzie. Mąż sam chciał. Ja Go nie namawiałam. Ale uważam, że zawsze troszkę inaczej traktują rodzącą, jak jest mąż, bo wiadomo, personel szpitala jest różny.



Ciekawe, kto tam u mnie mieszka:-)
wolę oszczędzić nerwów jemu i sobie i raczej nie chciałabym go na porodówce. Oczywiście po wszystkim jak najbardziej będzie mi potrzebny, tym bardziej jak będzie cesarka. Nikt lepiej nie zajmie się maleństwem jak on.