M
Mar1
Gość
Tynusia witaj 
A przede mną dziś wizyta u ginekologa. Mam nadzieję, że usłyszę dobre wieści odnośnie mojego łożyska. Z pięknej pogody niestety nie skorzystam, bo muszę siedzieć w pracy, a zresztą po porannych wariacjach żołądkowych (myślałam, że ten etap mam za sobą) i tak nic mi się nie chce...
No nic, wieczorem mam nadzieję być bardziej optymistyczna.
A przede mną dziś wizyta u ginekologa. Mam nadzieję, że usłyszę dobre wieści odnośnie mojego łożyska. Z pięknej pogody niestety nie skorzystam, bo muszę siedzieć w pracy, a zresztą po porannych wariacjach żołądkowych (myślałam, że ten etap mam za sobą) i tak nic mi się nie chce...
No nic, wieczorem mam nadzieję być bardziej optymistyczna.




nexiss, felicity, aiwpa, sawi, chyba bubbles i kara, ale kurcze pewna nie jestem juz teraz
no niestety pamiec nie ta ... jak cos pomylilam , to sorki dziewczyny!
ojoj , ale mi sie panika wlaczyla... szczerze, to o porodzie wcale nie mysle, pewnie dlatego,ze przez pierwszy przeszlam jak burza i wlasciwie gorzej od bolu wspominam pierwsza noc w szpitalu (na szczescie jedyna), kiedy lalka plakala, ja zmeczona, sutki pogryzione o losie czekalam na meza jak na zbawienie, ktore nadeszlo z samego rana