Witam w wolnej chwili.
Widzę, ze nie tylko mój Franio jest takim wymagającym egzemplarzem ;-) wczoraj spał praktycznie 2 godz na spacerze a porto ciągle płacz, musze go nosić, jak zaśnie odkładam do łóżeczka, śpi 15-30 min i znowu na ręce. Więc jeśli nie je i chwilowo nie śpi, to marudzi i popłakuję. Do 3 tyg bylo super, a teraz tak mu się odmieniło.
My bioderka mamy 28 października i tez mi się wydaje,że to raczej obowiązkowe.
Dobra,odkładam moją beksę do łóżeczka, jak zwykle zasnął przy odbijaniu. Ciekawe ile pośpi...
Współczuję wam tego mega zmeczenia... Franek świruje w dzień,ale przynajmniej w nocy śpi.