Hello!
U nas noc....hmmm...znowu dosc czesto na cycu - co jakies 2h...a wieczorem miedzy 21 a 23 to non stop Zuza wisiala...
Dzis rano - jakos godzine po karmieniu stwierdzilam,ze sprobuje odciagnac troche mleka - i udalo sie sciagnac ok. 45ml. Nie wiem czy to duzo, ale i tak sie ciesze....Zreszta trudno powiedziec ile tygodniowe niemowle wysysa kazdorazowo z piersi ;-) a nie mam w domu tak dokladnej wagi,zeby ja wazyc przed i po jedzeniu ;-)
Ann wspolczuje zapalenia...oby szybko przeszlo...
Ja to tez mam czasami chwile zwatpienia co do karmienia - bo Zuza co niektore noce to non stop by jadla....Ale staram sie byc pozytywnej mysli nastepnego dnia (nie odmowie sobie tez czekolady na poprawe nastroju ;-)) i jakos sie przekonuje.
Moja polozna mowi wlasnie, ze kobiety najczesciej poddaja sie z powodu niewyspania - co nie jest dziwne - ale czasem warto przemyslec to 2 razy zanim sie zaprzestanie, bo pozniej mozna zalowac, a wrocic do karmienia piersia juz nie jest latwo...
Pytania do mam karmiacych piersia:
Dajecie smoczek? - czytalam,ze to moze zaburzyc karmienie piersia, ale z drugiej strony znam przypadki, gdy dzieci od urodzenia dostawaly smoki i dalej ladnie ssaly piers.
Kiedy najlepiej odciagac pokarm? (chodzi mi o pore dnia jak i ile po ostatnim karmieniu - zakladajac,ze sie karmi co 3h)
Z gory dzieki za rady ;-)