• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A jest już lepiej z mlodszym synem czy operacja a czy ty w dzieciństwie miałaś też problemy z nerkami bo zazwyczaj dzieci mogą dziedziczyc?

Rokowania mamy bardzo dobre i tak mamy duzo szczescia pod tym kątem bo jego przypadek jest w o wiele lepszej sytuacji. Operacje mieliśmy jak mial ponad miesiąc bo trafiliśmy z sepsa na oddział wiec najpierw walka z sepsa a potem odbarczenie moczowodu. Teraz tylko co pol roku kontrole urologiczne plus badania. Jeszcze mialam o tyle dobrze ze moglam sobie zrobić konsultacje z lekarzem ktory zajmuje sie takimi przypadkami w San Francisco wiec jego opinia po przeslaniu mu calej 4 letniej dokumentacji mnie uspokoila. A jest jednym z najlepszych lekarzy na swiecie podobno, bo do naszych mam srednie zaufanie.
Ja leczylam sie na nerki ale od razu mi powiedziano ze tutaj to nie mialo wplywu na rozwój.
 
reklama
Bebetto Holland 2018 - zdrowy stosunek jakosci do ceny. Ma niezle opinie. Przy pierwszym dziecku szalalam z markami, cuda wianki ;-D ale teraz rozsadniej do tej kwestii podchodze - myslalam nawet aby zakupic uzywany wozeczek, ale przekonalam sie, ze warto w niego zainwestowac. Funkcjonalny. Fajny design.
Też chyba się na ten zdecyduje, rozważam jeszcze vulcano, nie różni się dużo, a sporo tańszy jest :)
 
Rokowania mamy bardzo dobre i tak mamy duzo szczescia pod tym kątem bo jego przypadek jest w o wiele lepszej sytuacji. Operacje mieliśmy jak mial ponad miesiąc bo trafiliśmy z sepsa na oddział wiec najpierw walka z sepsa a potem odbarczenie moczowodu. Teraz tylko co pol roku kontrole urologiczne plus badania. Jeszcze mialam o tyle dobrze ze moglam sobie zrobić konsultacje z lekarzem ktory zajmuje sie takimi przypadkami w San Francisco wiec jego opinia po przeslaniu mu calej 4 letniej dokumentacji mnie uspokoila. A jest jednym z najlepszych lekarzy na swiecie podobno, bo do naszych mam srednie zaufanie.
Ja leczylam sie na nerki ale od razu mi powiedziano ze tutaj to nie mialo wplywu na rozwój.

JA też miałam problemy z zastojem miałam operację jak miałam 14 lat . Trochę późno ale wiesz 30 lat temu nie badali dzieci tak jak teraz ....
We wtorek mam usg polowkowe w szpitalu i chcą zobaczyć czy moja mała nie dziedziczy po mnie oby nie. .. mam nadzieję
Dlatego pytam bo jestem w tym temacie . Najważniejsze że z synkiem jest już dobrze i napewno z maluszkiem też będzie dobrze. :);)
 
JA też miałam problemy z zastojem miałam operację jak miałam 14 lat . Trochę późno ale wiesz 30 lat temu nie badali dzieci tak jak teraz ....
We wtorek mam usg polowkowe w szpitalu i chcą zobaczyć czy moja mała nie dziedziczy po mnie oby nie. .. mam nadzieję
Dlatego pytam bo jestem w tym temacie . Najważniejsze że z synkiem jest już dobrze i napewno z maluszkiem też będzie dobrze. :);)

Ja sie pytalam wlasnie lekarza ale tego z zagranicy jaka jest szansa ze cos takiego sie powtórzy u malucha. Mamy bardzo niskie prawdopodobieństwo i wlasnie zeby na na usg sprawdzac ale widzisz u nas cala ciaze bylo wszystko ok z synem, wyszlo nam na 2 tyg przed urodzeniem a tylko dlatego ze maly sie obrocil lekarzowi tak ze uwidocznil sie zastój. Dlatego teraz moj gin wie ze ma sprawdzać nerki na kazdej wizycie. Moj gin też powiedział ze to wada rozwojowa ze szansa ze sie powtórzy jest bardzo mala. Ale dopoki sie urodzi bedzie ten strach gdzies za mna chodzil.
 
Ja sie pytalam wlasnie lekarza ale tego z zagranicy jaka jest szansa ze cos takiego sie powtórzy u malucha. Mamy bardzo niskie prawdopodobieństwo i wlasnie zeby na na usg sprawdzac ale widzisz u nas cala ciaze bylo wszystko ok z synem, wyszlo nam na 2 tyg przed urodzeniem a tylko dlatego ze maly sie obrocil lekarzowi tak ze uwidocznil sie zastój. Dlatego teraz moj gin wie ze ma sprawdzać nerki na kazdej wizycie. Moj gin też powiedział ze to wada rozwojowa ze szansa ze sie powtórzy jest bardzo mala. Ale dopoki sie urodzi bedzie ten strach gdzies za mna chodzil.
Ale wiesz najważniejsze jest to że ta wada nie zagraża życiu czy niepelnosprawnosci więc wszystko będzie okej ja wierzę że nasze dzidzie urodza się zdrowe :-)
 
Ale wiesz najważniejsze jest to że ta wada nie zagraża życiu czy niepelnosprawnosci więc wszystko będzie okej ja wierzę że nasze dzidzie urodza się zdrowe :-)

Teraz jestem o tyle spokojniejsza ze jest juz dobrze. Ale powiem Ci tak ze u nas ta wada dala nam sie tak we znaki na poczatku,ze gdyby nie moje glupie przeczucie, ze cos sie dzieje, ta matczyna panika to maly by nie dal rady. Sepsa nam sie rozwinela i lekarz mi powiedział wprost ze pare dni pozniej i malucha by nie bylo z nami albo bylo by po nerkach. A pamietam jak dzis jak mi powiedzieli w domu ze przesadzam. Tak przesadzilam ze prawie 2 miesiace w szpitalu spedzilam z dzieckiem.
 
Teraz jestem o tyle spokojniejsza ze jest juz dobrze. Ale powiem Ci tak ze u nas ta wada dala nam sie tak we znaki na poczatku,ze gdyby nie moje glupie przeczucie, ze cos sie dzieje, ta matczyna panika to maly by nie dal rady. Sepsa nam sie rozwinela i lekarz mi powiedział wprost ze pare dni pozniej i malucha by nie bylo z nami albo bylo by po nerkach. A pamietam jak dzis jak mi powiedzieli w domu ze przesadzam. Tak przesadzilam ze prawie 2 miesiace w szpitalu spedzilam z dzieckiem.
Nie rozumiem czemu sepsa? On był po operacji gdzie się nabawił tej sepsy?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry