reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Zanciak to trzymam kciuki za córeczkę. Ale wiadomo najważniejsze aby zdrowe.
My od początku tej ciąży założyliśmy że chłopiec. Jakoś instynktownie bo liczyłam że począł się tuż przed owulacja i w 12 tyg tak nam się z mężem wydawało. Jak okazało się że dziewczynka to aż się popkakalam. Marzyłam o córci..
 
reklama
Zanciak to trzymam kciuki za córeczkę. Ale wiadomo najważniejsze aby zdrowe.
My od początku tej ciąży założyliśmy że chłopiec. Jakoś instynktownie bo liczyłam że począł się tuż przed owulacja i w 12 tyg tak nam się z mężem wydawało. Jak okazało się że dziewczynka to aż się popkakalam. Marzyłam o córci..
To gratulować czy nie? :-D
 
Tak czytam o karmieniu piersią i butelką porodzie CC i SN.

Swoje dzieci karmiłam piersią, pierwsze rok, drugie półtorej, bo był i jest alergikiem (białko jajka i mleka krowiego).

W obu przypadkach nie obyło się bez kryzysów, z tym że ten drugi był dużo łatwiejszy.
Moje dzieci w tym czasie budziły się w nocy naście/dziesiątki razy. Ale spały z nami.

Teraz też planuję karmić, nie wiem na jak długo mi starczy sił i chęci...

Wg mniee porównywanie mleka ludzkiego i krowiego nie jest ok. Bo to nie to samo i zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy tyle alergii,karmienie piersią, zwłaszcza w pierwszych miesiącach jest dla dziecka po prostu lepsze.

Inna sprawa, że uważam że nie można nikogo zmuszać do karmienia piersią, ani potępiać że nie chce.

Rodziłam SN i CCna zimno.
Sama czuję, że tego CC na zimno, nie można porównywać z SN.
Naście godzin skurczów, wymiotow i bólu, 40min przeciskania przez kanał rodny kontra operacja rozcięcia powłok brzusznych i macicy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry