reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A mnie boli, jeśli jesteśmy przy rodzinie to reakcje rodziny K. Moi rodzice co chwile pytają o małego, wiedzą o nim od kiedy pojawiły się 2 kreski czyli 15.01. Mama kupuje jakieś drobiazgi, wycina z gazet info o dzieciach itp a tamci nic- Ok jesteś w ciazy i koniec. Płeć ani nic z dzieckiem ich nie interesuje, w ogóle o nic się nie pytają ( jakie imiona, jak mały,jak ciaza ) siostry mimo, że są naprawdę fajne( obie po 40stce maja zwoje rodziny) ale tematu ciazy nie ma. Nawet gdy w 13tc na babci urodzinach powiedzieliśmy jej o ciazy to jedna siostra dowaliła ,,babcia ale to tak w tajemnicy bo to dopiero początek ciąży" myślałam, że ją uduszę. I tak mi jakoś przykro- to nasze pierwsze dziecko- a tak jakby tam nikt na nie nie czekał :(
U Nas jedni i drudzy pytają ale też starają się nie narzucać bo ja to z tych mniej wylewnych ;)
 
reklama
To ja mam to szczęście ,ze moi rodzice i tesciowiebardzo się cieszą.
Jedyny dla.mnie.minus to babcia , która trochę porównuje. Coś tam ostatnio mówię jej,ze jakieś badanie mnie czeka, a ona mi na to,ze jak ona rodziła , to żadnych badań nie zrobiła , aż polozna była w szoku, i było ok. ;)
Ja jej na to , ze jednak czasy i medycyna się zmienila bardzo od tamtego.momentu.
 
reklama
Chciałam przeczytać wszystko co pisaliście, ale jestem po zabiegu i nie mam na to siły. Zrobili mi o 11, a o 13 skończyli. Niestety muszę leżeć. Trochę mnie boli i tak ciągnie po zabiegu, ale żyje :) Po paracetamolu jest lepiej. Sam zabieg momentami bolesny i nieprzyjemny, ale chyba znieczulenie przez moment mnie uspilo. Jutro lub dzisiaj na wieczornym obchodzie zapytam o szczegóły.
Ktoś pisał, że mi widać ten brzuszek - trochę go wypięłam :D ogólnie to go tak nie widać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry