reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ku...a!
Zajebiście cieszę się że jestem spasioną kulą a pot cieknie mi nawet z dupy. Z radością przyjmuję zawroty głowy, osłabienie, brak entuzjazmu i wszystkie cudowne zmiany hormonalne. To cudowne że po bolesnym upokarzającym porodzie poleżę w zatęchłym szpitalu minimum dwie doby a mój kochany noworodek wróci ze mna do domu i będzie miał w dupie że muszę ogarniać dzieci pozostałe, jeść , spać czy zwyczajnie się wysrać
W zamian przecież obdaruje mnie najpiekniejszym pawiem na świecie najprawdopobniej w dniu w którym będę elegancko ubrana tuż przed wyjściem na ważna okazję bomba...
 
To jeszcze taki wiek kiedy są wkurzające i strasznie absorbujące są te dzieci , moje 2 i 3 klasa trochę już zmądrzały
Mój jedynak _to ciągle mama to, mama tamto.. odbieram po 15 bo tak zajęcia kończy, szybki obiad w domu i do prawie 19 plac zabaw( mieszkamy w bloku). Ledwo usiedze tyle godzin na tych ławkach. I ciągle coś mi marudzi.. mąż znów siedzi przed kompem do niewiadomo której, przyszedł z pracy, uwalił się i śpi.. A na widoku mu dętkę zostawiłam żeby w rowerze zmienił. Nie ruszone.. A ja po nią dzisiaj 3km szłam.
 
Ku...a!
Zajebiście cieszę się że jestem spasioną kulą a pot cieknie mi nawet z dupy. Z radością przyjmuję zawroty głowy, osłabienie, brak entuzjazmu i wszystkie cudowne zmiany hormonalne. To cudowne że po bolesnym upokarzającym porodzie poleżę w zatęchłym szpitalu minimum dwie doby a mój kochany noworodek wróci ze mna do domu i będzie miał w dupie że muszę ogarniać dzieci pozostałe, jeść , spać czy zwyczajnie się wysrać
W zamian przecież obdaruje mnie najpiekniejszym pawiem na świecie najprawdopobniej w dniu w którym będę elegancko ubrana tuż przed wyjściem na ważna okazję bomba...

Goj wiedziałam że komu jak komu, ale Tobie się spodoba
 
Ku...a!
Zajebiście cieszę się że jestem spasioną kulą a pot cieknie mi nawet z dupy. Z radością przyjmuję zawroty głowy, osłabienie, brak entuzjazmu i wszystkie cudowne zmiany hormonalne. To cudowne że po bolesnym upokarzającym porodzie poleżę w zatęchłym szpitalu minimum dwie doby a mój kochany noworodek wróci ze mna do domu i będzie miał w dupie że muszę ogarniać dzieci pozostałe, jeść , spać czy zwyczajnie się wysrać
W zamian przecież obdaruje mnie najpiekniejszym pawiem na świecie najprawdopobniej w dniu w którym będę elegancko ubrana tuż przed wyjściem na ważna okazję bomba...

Lubię Twoja bezpośredniość :)
 
Mój jedynak _to ciągle mama to, mama tamto.. odbieram po 15 bo tak zajęcia kończy, szybki obiad w domu i do prawie 19 plac zabaw( mieszkamy w bloku). Ledwo usiedze tyle godzin na tych ławkach. I ciągle coś mi marudzi.. mąż znów siedzi przed kompem do niewiadomo której, przyszedł z pracy, uwalił się i śpi.. A na widoku mu dętkę zostawiłam żeby w rowerze zmienił. Nie ruszone.. A ja po nią dzisiaj 3km szłam.

Współczuje :/ skoro pół dnia na placu zabaw to nie powinien jeszcze narzekać ale weź przetłumacz :) ja mam dwie to przynajmniej się od małego razem czymś zajęły i nie marudziły mi tak często
 
reklama
Ja zrobiłam sobie w piątek dzień mamy i kupiłam całej klasie synka lody do szkoły. Miało być wyjście z okazji dnia dziecka ale mamusie z 3klasowej przefjukaly kasę i darmowe warsztaty z gminy zrobiły. Wkorzyłam się, poszłam do biedry i przyniosłam 30 lodów.. Ale była radość.. śpiewały mi dzieciaki, toasty lodami wznosily, dziękowały.. radości nie było końca.. aż byłam zaskoczona bo w dzisiejszych czasach lody to dzieci ciągle jedzą.. i wyobraźcie sobie że dzisiaj odbieram młodego a te znów krzyczą że dziękują za lody.. Ale pocieszne te dzieciaki.. jeszcze takie dziecinne i beztroskie.. całą radość była po mojej stronie.. A duma synka że mnie.. bezcenna. Taki spontan.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry