reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja to nie mam żadnych objawów ciąży, No może oprócz brzucha :):)
Czasami aż się boje, że coś jest nie tak.
Wyjątkowo dobrze znoszę wszystko, tak od świat Wielkanocy mam ten stan.
Wiadomo w upale robię się senna ale to wina raczej upałów
Tylko pogratulowac :) i pozazdroscic. Teraz wiem, ze sa naprawde kobiety stworzone do bycia w ciazy :)
Ja leukocytow w moczu nie mialam.
 
reklama
Hej.
U nas też upały są. Wczoraj było 35°C więc byliśmy na termach pod wieczór.
Ja aktualnie siedzę w poczekalni w przychodni. Dziś z okazji rozpoczęcia 3 trymestru zaszczyt mnie kopnął i wniosłam toast glukozą :-D
Teraz muszę tu tkwić sama przez kolejne dwie godziny. Co za strata czasu.
 
Dziewczyny a jak tam wasze leukocyty w moczu?
Norma jest do 70. Na każdej wizycie miałam 120, a wczoraj 500 po odebraniu wyników. W piatek powtarzam badanie, prawdopodobnie źle pobrałam próbkę. Mam nadzieję, że jak powtórzę, to będzie lepszy wynik.
U mnie przy leukocytach tylko informacja , że wynik "ujemny". Ciekawe, czemu wyszedł Ci taki wysoki wynik :(

Jak znosicie te upały? U mnie na zewnątrz jest 21 stopni, w domu w zależności od pokoju 26-28.. O 7.40 rano.. co będzie p 15? Na zewnątrz ma być 30 w cieniu, mój balkon będzie od słońca.. dzisiaj żałuję że nie siedzę w pracy w klimatyzacji...
Mąż wyciągnął wczoraj wiatrak. Już jest włączony..
Nie mam siły od rana..
Mieszkanie z oknami od strony wschodniej. Póki co słońce naparza w okno, nie śpię od 5 rano i mam tu mały piekarnik. Upały mi nie przeszkadzają, ale jestem rozleniwiona. Tak rozleniwiona, że nawet nie chce mi się zrobić listy z zadaniami do zrobienia w czerwcu :D Ale muszę zacząć działać, życie samo się nie ogarnie.

Chociaż czuję się świetnie to kłótliwa jestem jak przy PMS i wyrzyguję S. różne pretensje. Zaczęłam dzisiaj rano i myślę, że pierwszy raz tak się cieszył, że musi iść do pracy. A ja podkreślam, że rano dopiero zaczęłam :D

ja nie narzekam na nic w sumie, nie mam zgagi, żylaków, opuchniętych rąk ani nóg, cukrzycy, infekcji, morfologia i mocz ok, już mam 8 kg na plusie :O i dziś zaczynam 7 miesiąc i trzeci trymestr :)
U mnie wszystko jest super, tylko żelaza było za mało i muszę brać tabletki, ale poziom już się unormował. Na plusie 11 kg, jednak od 3 tygodni stoję z wagą, a brzusio rośnie.
Nie puchnę, nie kręci mi się w głowie, dzięki poduszce do spania już nie budzę się połamana. Jest fajnie. Drugi trymestr okazał się naprawdę przyjemny :)

Dzisiaj o 18:30 pierwsze zajęcia w szkole rodzenia, oby nie wszystkie kobitki były z mężami, bo będę czuła się jak sierota.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry