reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja dziś bardziej na leżąco bo stan przed burzą to dla mnie najgorszy. Ale, że zaczęły się wyprzedaże online to szaleje i o ile kupując dziecku nie mam wyrzutów i jego szafa w zatrważającym tempie się zapełnia, a tym razem tez zaszalalam sama dla siebie i już się waham czy potrzebnie bo w końcu mam tyle ciuchów :)

No u mnie przed burza a zarazem po burzy jest :) była ulewa piec min akurat jechałam zawieźć teściowa do sklepu, bo wybylam na wieś do cienia :) ale znów robi się gorąco i duszno i słońce grzeje
 
reklama
U mnie w ciagu poltorej godziny schlodzilo sie z 30 stopni do 18 :D tak wialo, ze masakra, ale w koncu jest czym oddychac w chalupie
 
A u nas leje. Zrobiło się zimno, mokro i paskudnie.
A ja akurat na pierwsze pranie i suszenie w nowej pralce wybrałam ręczniki i ścierki. W tym ręcznik naszego psa. I ona chce teraz iść na dwór. Ale muszę czekać aż pralka wysuszy mi ten ręcznik, żeby móc go zaraz potem zmoczyc... co za nonsens :D
To zazdroszczę. CHCĘ takiej paskudnej pogody. Nawet jeść nie mogę bo nic nie ugotuje a kupnego tak żeby było na już albo nie ma co albo drogo... jakaś masakra. Dopiero wstałam... ja chcę deszczu. U Nas trawa żółta i liście z drzew spadają z tej suszy. Ja nie wiem jak można żyć w Kalifornii czy na Florydzie..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry