• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Zajrzałam do pepco.
Kupiłam półśpiochy na rozm 56, pieluszkę flanelową i czapkę 62/68
 

Załączniki

  • 36200102_2669213206438009_145327060343062528_n.jpg
    36200102_2669213206438009_145327060343062528_n.jpg
    79,7 KB · Wyświetleń: 92
  • 36250518_2669213356437994_602417305552420864_n.jpg
    36250518_2669213356437994_602417305552420864_n.jpg
    114,4 KB · Wyświetleń: 90
  • 36189341_2669213393104657_8427724083935838208_n.jpg
    36189341_2669213393104657_8427724083935838208_n.jpg
    155 KB · Wyświetleń: 88
Dzisiaj musiałam połatwić troche spraw na mieście więc nawet obiadu nie zjadłam.
Ale o 17:00 jak się zorientowałam że nie jadłam nic od śniadania to aż mi się słabo zrobiło. W dodatku leje deszcz więc ciśnienie w dół poszło i brak cukru we krwi.
Ale kupiłam kilogram fasolki żółtej.
I sobie ugotowałam i zjadłam wszystko sama :tak: z bułką na masełku i z cukrem.
Kluska zadowolona bo falę robi z wdzięczności iż nakarmiłam :-D
 
Aaaa miałam dziś na 18 wizytę u endokrynologa. Przypomniałam sobie o 17 20. Zebrałam się jak szalona, tym moim kaczym krokiem, klac pod nosem, bo wszystko boli, a brzuch sie stawia. Zdążyłam! O 17 57 bylam w przychodni.


....




Co z tego, skoro lekarki nie ma do teraz...
 
Aaaa miałam dziś na 18 wizytę u endokrynologa. Przypomniałam sobie o 17 20. Zebrałam się jak szalona, tym moim kaczym krokiem, klac pod nosem, bo wszystko boli, a brzuch sie stawia. Zdążyłam! O 17 57 bylam w przychodni.


....




Co z tego, skoro lekarki nie ma do teraz...
Spóźnienie 1,5 godziny, tylko nasza służba zdrowia jest do tego zdolna.
Aż mi Ciebie szkoda jak pomyślę, że musisz tam siedzieć i czekać . Pewnie krzesła też nie są za wygodne .
 
Dzisiaj musiałam połatwić troche spraw na mieście więc nawet obiadu nie zjadłam.
Ale o 17:00 jak się zorientowałam że nie jadłam nic od śniadania to aż mi się słabo zrobiło. W dodatku leje deszcz więc ciśnienie w dół poszło i brak cukru we krwi.
Ale kupiłam kilogram fasolki żółtej.
I sobie ugotowałam i zjadłam wszystko sama :tak: z bułką na masełku i z cukrem.
Kluska zadowolona bo falę robi z wdzięczności iż nakarmiłam :-D
Ależ narobiłaś mi smaka na fasolkę, nie jadłam w tym roku jeszcze .
Za to teraz mam fazę na bób i jagodzianki :)
Zjadłam dzisiaj dwie jagodzianki i 0,5 kg bobu , i to wszystko sama :O boję się ile pokaże waga w poniedziałek na wizycie .
 
reklama
Spóźnienie 1,5 godziny, tylko nasza służba zdrowia jest do tego zdolna.
Aż mi Ciebie szkoda jak pomyślę, że musisz tam siedzieć i czekać . Pewnie krzesła też nie są za wygodne .
Oj jeszcze wysłuchuje, że co to ma znaczyc, że ciężarne pierwsze idą. Od pół godziny mohery ta sama śpiewka, a lekarka przyszła dopiero 10 min temu :/ już jednej chciałam powiedzieć, że za to na cmentarz ja przepuszczę. Ma na 19 30, a pluje się, że ktos, kto miał na 18 00 wejdzie pierwszy, bo ten ktoś ma czelność mieć brzuch. Katastrofa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry