reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Wydaje mi się ze takie osoby nawet nie wiedza o większości tych chorób. Albo uważają się za mądrzejsze :/ niewiem ale mi by było jakoś tak dziwnie pic a potem czuć ze to dziecko reaguje na te procenty
Bo masz poczucie odpowiedzialności. Dziecko nie może mówić, że mu coś nie pasuje i jako matka musisz myśleć za nie.
Osobiście nie raz widziałam babki w zaawansowanej ciąży, przyjęte do szpitala, a gdzieś tam pod wejściem fajki palily. Razi mnie to. Sama przed ciążą paliłam, ale choćby mi się teraz chciało to nie zapalę. Siebie można truć, ale dopóki jest się w ciąży, karmi piersią to czemu truć dziecko, które nie może się wypowiedzieć w tej kwestii..
 
Wiesz znam kobiety (pokolenie rodziców) co i kieliszeczek wódki w ciąży wypijały i że niby nic dziecku nie było a to że do 3rż nie mowiło to chyba zbieg okoliczności ;) ja tzn. moje dzieci i tak są obciążone genetycznie jeśli chodzi o rozwój emocjonalny więc nawet gdybym piła alkohol to nie w ciąży. A palacz ze mnie nałogowy choć w żadnej ciąży nie paliłam/nie palę więc MOŻNA trzeba chcieć tylko....
Ja paliłam przed ciąża. Duzooo , jednak żadnym problemem nie było dla mnie odstawić to i możliwe ze później nie wrócę. A pokolenie naszych rodziców to bywaly babki co chlaly tak samo, w ciąży czy nie ... moja matka napewno Piła nie wierze w to co mówi ze nie , a paliła jak smok. Wszystkie w miarę zdrowe ale np najmłodsza wcześniak z siódmego miesiąca , alergie, duszności straszne i ogólnie chorowita. A wtedy wiem ze napewno Piła w ciąży bo o to były kłótnie. Wiec jakoś nie mam chęci świadomie skazywać na to mojego dziecka. Dość innych chorób i obciążeń na świecie.
 
Ja paliłam przed ciąża. Duzooo , jednak żadnym problemem nie było dla mnie odstawić to i możliwe ze później nie wrócę. A pokolenie naszych rodziców to bywaly babki co chlaly tak samo, w ciąży czy nie ... moja matka napewno Piła nie wierze w to co mówi ze nie , a paliła jak smok. Wszystkie w miarę zdrowe ale np najmłodsza wcześniak z siódmego miesiąca , alergie, duszności straszne i ogólnie chorowita. A wtedy wiem ze napewno Piła w ciąży bo o to były kłótnie. Wiec jakoś nie mam chęci świadomie skazywać na to mojego dziecka. Dość innych chorób i obciążeń na świecie.
Moja mama mówiła, że paliła ze mną do 3 miesiąca, bo zwyczajnie nie miała pojecia, że jest w ciąży. W tym czasie zmarł mój biologiczny ojciec, mieli tylko po 18 lat, więc wybaczam jej to, bo to była ogromna trauma dla niej.
Też mam nadzieję, że nie wrócę do palenia. Już tak długo wytrzymałam, że wydaje mi się, że nawet szkoda zaprzepaścić cały ten czas.
 
Moja mama mówiła, że paliła ze mną do 3 miesiąca, bo zwyczajnie nie miała pojecia, że jest w ciąży. W tym czasie zmarł mój biologiczny ojciec, mieli tylko po 18 lat, więc wybaczam jej to, bo to była ogromna trauma dla niej.
Też mam nadzieję, że nie wrócę do palenia. Już tak długo wytrzymałam, że wydaje mi się, że nawet szkoda zaprzepaścić cały ten czas.
Ja nie palę od 5 lat, odkąd dowiedziałam się o ciąży z Weroniką ;) na szczęście nie miałam czasu pomyśleć o wróceniu do nałogu, bo od tych 5 lat, albo w ciąży, albo karmię [emoji14] też mam nadzieję, że nie wrócę już nigdy ;)
 
reklama
Bo masz poczucie odpowiedzialności. Dziecko nie może mówić, że mu coś nie pasuje i jako matka musisz myśleć za nie.
Osobiście nie raz widziałam babki w zaawansowanej ciąży, przyjęte do szpitala, a gdzieś tam pod wejściem fajki palily. Razi mnie to. Sama przed ciążą paliłam, ale choćby mi się teraz chciało to nie zapalę. Siebie można truć, ale dopóki jest się w ciąży, karmi piersią to czemu truć dziecko, które nie może się wypowiedzieć w tej kwestii..

To tak jak z lekarzem. Raczej unikałam a teraz nie ma prawie tygodnia żebym nie była u internisty. No ale nie jestem sama. Ponoszę odpowiedzialność za lokatora w brzuchu i muszę o Niego dbać. Tak samo jak się dba o dziecko już narodzone.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry