Tak was czytam oczywiście nie uda mi się do wszystkich odpisać ale jakbym miała zostać u tej lekarki na NFZ co poszłam dwa razy na początku to niestety jestem pewna że nie zadbałaby tak o mnie jak właśnie ten lekarz co do niego chodzę już na samym początku zbagatelizowala mój wynik tsh czyli 3,2 później usłyszałam że mogę przyjść na wizytę kiedy chce i już zapaliła mi się lampka że albo uda się donosic ciaze bez komplikacji albo właśnie ta lekarka połowę rzeczy zlekcewazy teraz czuję się bezpiecznie mam dobrane leki, heparyne bo miałam kiedyś zkarzepice, usg bardzo dokładnie i profesjonalnie robione, cesarka zaplanowana antybiotyk na mojego gronkowca dostanę itp na NFZ jakbym miała dalej chodzić to nie wiem jak by ciąża przebiegała itd