reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
ja nie będę miała chyba już powtarzanych żadnych badań, bo nic lekarz nie mówił, a kolejna wizyta 10.08 (oprócz usg, które będzie za tydz w pon). nie wiem też kiedy mi zrobi ten wymaz, bo 10.08 będę już w 37 tyg.. a w pierwszej ciąży w ogóle tego chyba nie miałam, bo nie pamiętam i w kartę ciąży też nie mam wpisane. to badanie jest konieczne też przy cc?
Już 37tc będzie??? Szok
 
Ja to pamietam moje doznania z odziałem ginekologicznym. Miałam 19 lat i trafiłam do szpitala bo zrobiły mi dziwne narośle wyszło, że spowodowane wirusem hpv. I przed operacja zgodziłam się na studentów bo mie wiedziałam jak to będzie wyglądać.
Położyli mnie do połowy nagą na stole w około stało ze 20 osób połowa to studenci i to płci męskiej. Nogi wzięli mi na taki jakby samolot i przywiązali pasami. Po czym każdy tam sobie zaglądał a jeden nawet z tekstem ,,Twoja mama uczy polskiego w Lubsku w ogólniaku No nie? Pamietam Cię jak do niej przychodziłas" dobrze, że za sekundę mnie uśpili bo myślałam ze ucieknę ze wstydu ( choć w sumie byłam przywiązana ) a po operacji na obchodach tez każdy proszę kołdrę do gory i pokaz jak się goi i każdy sobie zaglądał.
To były bardzo traumatyczne przeżycia. Do tego leżałam na sali z laską co cała ciąże miała w szpitalu bo się jej łożysko odklejało i na koniec umarło dziecko, ona je urodziła i potem leżała ze mną i planowała pogrzeb tej małej. Im bliżej porodu tym wraca to do mnie jak koszmar
W rodzinie u męża był niestety taki przypadek jak już byliśmy para jego kuzynka była w ciąży i tydzień przed terminem synek owinąl się pepowina i się usdusil miałam wam nie pisać, ale temat sam wyszedł ja też się tego boję zwłaszcza że wiem iż to możliwe i że było w rodzinie, kuzynka musiała urodzić naturalnie ehhh po tym zdarzeniu ma dwóch synów i wiem że stara się o kolejne..... Dlatego pytałam swojego lekarza czy widzą na usg owiniecie pepowina
 
W rodzinie u męża był niestety taki przypadek jak już byliśmy para jego kuzynka była w ciąży i tydzień przed terminem synek owinąl się pepowina i się usdusil miałam wam nie pisać, ale temat sam wyszedł ja też się tego boję zwłaszcza że wiem iż to możliwe i że było w rodzinie, kuzynka musiała urodzić naturalnie ehhh po tym zdarzeniu ma dwóch synów i wiem że stara się o kolejne..... Dlatego pytałam swojego lekarza czy widzą na usg owiniecie pepowina
Masakra.. ;(
I co gin na to?? Widza ? Co w ogole w takiej sytuacji robia? Kiedg w pore sie orientuja ze dziecko ma pepowine wokol szyi?
 
W rodzinie u męża był niestety taki przypadek jak już byliśmy para jego kuzynka była w ciąży i tydzień przed terminem synek owinąl się pepowina i się usdusil miałam wam nie pisać, ale temat sam wyszedł ja też się tego boję zwłaszcza że wiem iż to możliwe i że było w rodzinie, kuzynka musiała urodzić naturalnie ehhh po tym zdarzeniu ma dwóch synów i wiem że stara się o kolejne..... Dlatego pytałam swojego lekarza czy widzą na usg owiniecie pepowina
Straszna historia :( ja staram się nie myśleć o takich rzeczach bo to można osiwieć ze zmartwienia .
 
reklama
Pepowina wcale nie musi sie owijac wokol szyi, zeby dzieciatko sie udusilo w lonie, bo przeciez nie oddycha normalnie tak jak my. Mowili nam o tym na szkole rodzenia, cos okropnego, dziecko moze sie podduszac opierajac sie np pleckami o pepowine, kiedy przydusza ja do sciany macicy, albo nawet bawiac sie nia i sciskajac w raczce. Owiniecie wokol szyi to chyba najbardziej niebezpieczne podczas porodu, staram sie nie myslec o takich rzeczach, bo zaraz mam czarne wizje jak mlody zrobi jakis gwaltowniejszy ruch.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry