Co mówiła, z ciekawości?

Generalnie z tym smarowaniem jest tak, że jak Ci maluch wyciumka ta brodawke, to skóra jest podrażniona - no normalne, nigdy w życiu nie były te miejsca tak traktowane, z taką intensywnością

jak jeszcze taka rozmiękczoną, podrażniona skóre potraktujesz mascia jakąkolwiek, to zablokujesz dopływ powietrza i wydluzysz proces gojenia. A jak to będzie maltan (trzy glowne składniki tego cuda to: woda, cukier, parafina), to pozatykasz pory i rozprowadzisz po piersi super jedzonko dla bakterii i grzybów. Czyli słabo. Lepiej posmarowac swoim mlekiem, które ma właściwości antyseptyczne, nawilzajace i odżywiające i wywietrzyc brodawki, wtedy na pewno sobie nie zaszkodzisz

a i kieszeń nie będzie lżejsza.