Hej

Jestem wykończona. Pierwszy dzień w ruchu takim normalnym, plus moje dziecko ma jakies humory, takie że moja ciążowa cierpliwość tego nie wytrzymuje. Człowiek na rzęsach staje, żeby dziecku rozrywkę zapewnić, a te potrafi zrobić aferę życia, gdyż... Mleka nalał jej tata, a nie ja. W ataku histerii mleko wylała do zlewu, ja powiedziałam, że jak wylała to ja jej już nie naleje, bo nie zgadzam się na marnowanie żywności w ten sposób, więc afera trwała kolejne 20 minut... Nie mam siły w ciazy na takie akcje i mimo, że wiem, skąd się biorą takie zachowania, to bardzo szybko zarażam się od niej tym paskudnym nastrojem. Jej przechodzi, bo generalnie u niej to było takie "przepalenie bezpieczników", a ja jestem zła, marudna i zmęczona...
Basen super, tylko widok siebie w stroju zdołował, szczególnie po dzisiejszej dyskusji tutaj. Paskudnie mi ze sobą.
Kasia a kiedy Ty masz ten zastrzyk dostać? Czy już dostałaś?
Brzuch mi się śmiesznie stawia. To nie młody - to macica taki dziwny kształt przyjmuje
Zobacz załącznik 879927