GoJ
Fanka BB :)
Leży... umieraMi tez się marzyło zoo. A pan mąż gdzie ze tak spytam ? Bo może by Wam kupił
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Leży... umieraMi tez się marzyło zoo. A pan mąż gdzie ze tak spytam ? Bo może by Wam kupił
Leży... umierawszyscy u mnie dziś włącznie z dziećmi leżymy... jest paskudnie. Nawet pyłek nie drgnie. Powietrze stoi. Plan jest żeby z piątku na sobotę wyjechać... kur... dupa 31 mam gina!
Jak ja już coś wymyślę to klekajcie narody nie ma bataO kurde. To jest myśl. Walne se ze dwa zimne na sali [emoji23]będzie furrora
Ja na to liczę, że mimo wszystko z dzieckiem będzie mi jednak łatwiej niż teraz, ze będę bardziej mobilna jednak. Teraz to od dawna, dawna nawet na spacer pojsc nie moge, bo zaraz bole i inne przeboje (ze o moich "ukochanych" hemoroidach nie wspomnęJuż niedługo. Potem troszkę „odchowasz” i wyjdziesz i do ludzi , i się ogarniesz tez. Są kochana nawet ćwiczenia dla matek z maluszkami ...
Ja z K. na pato miałam 2x dziennie i z B. na IP więc wiem jak one mają te zapisy gdzieś...Mi to obce bo mi podpinaly przy porodzie i dopiero teraz trzy razy w tej ciąży wiec nie wiedziałam co i jak.
No stary też modzi żeby przełożyć ale moj gin jest tylko we wtorki w sensie dla brzuchatych a ja mam we wtorek z B. psychiatrę. Poza tym 29 jest ostatnia niedziela i liczymy że S. coś na zdjeciach zarobi.Nie możesz przełożyć ? Np na wcześniej. Wymysł ze masz jakieś pilne załatwienie z dzieckiem.
Masz prawo tak się czuć. Schowaj się pod kołdrę i odpuść sobie wszystkie wymagania względem siebie.Ja na to liczę, że mimo wszystko z dzieckiem będzie mi jednak łatwiej niż teraz, ze będę bardziej mobilna jednak. Teraz to od dawna, dawna nawet na spacer pojsc nie moge, bo zaraz bole i inne przeboje (ze o moich "ukochanych" hemoroidach nie wspomnę)). Już tyle razy się o tym przekonałam, ze aktywność równa się pogorszenie samopoczucia, ze już nawet nie chce próbować. Wczoraj bylismy w Ikei kupować komodę (w sam raz wykupili, ludzi tyle, ze dziwie się, ze cokolwiek zostało na polkach), to dzisiaj jestem wykończona do kwadratu. No i ta moja matka, pół wieczora przeryczałam i dzisiaj pół ranka. Masakra
Poza tym mój Leoś jest bardzo mały (1400 w 32 tc., wg lekarki rośnie ok), co mnie tez martwi: jakby coś się działo to jest znacznie za mały na rodzenie się. Poza tym tzw. przyjaciółki mnie ciągle uprzedzają, jak to będzie strasznie po porodzie (w moim wypadku cc), jak to będę wykończona etc. i mam tez tego dosyć: ja nigdy nie byłam wypieszczoną lalunia, a nie jak one dziecka na oczy nie widziały dopóki swojego nie urodziły. Jednak może to one maja racje a nie ja? Już teraz mam dola, a jak dopadnie mnie baby blues? I pomyśleć, że jeszcze tydzień temu chciałam robić baby shower. Dzisiaj mam taki dzień, że chciałabym schować się do mysiej dziurki lub usiąść nad morzem lub jeziorem (sama) i patrzeć w dal.
Ja na to liczę, że mimo wszystko z dzieckiem będzie mi jednak łatwiej niż teraz, ze będę bardziej mobilna jednak. Teraz to od dawna, dawna nawet na spacer pojsc nie moge, bo zaraz bole i inne przeboje (ze o moich "ukochanych" hemoroidach nie wspomnę)). Już tyle razy się o tym przekonałam, ze aktywność równa się pogorszenie samopoczucia, ze już nawet nie chce próbować. Wczoraj bylismy w Ikei kupować komodę (w sam raz wykupili, ludzi tyle, ze dziwie się, ze cokolwiek zostało na polkach), to dzisiaj jestem wykończona do kwadratu. No i ta moja matka, pół wieczora przeryczałam i dzisiaj pół ranka. Masakra
Poza tym mój Leoś jest bardzo mały (1400 w 32 tc., wg lekarki rośnie ok), co mnie tez martwi: jakby coś się działo to jest znacznie za mały na rodzenie się. Poza tym tzw. przyjaciółki mnie ciągle uprzedzają, jak to będzie strasznie po porodzie (w moim wypadku cc), jak to będę wykończona etc. i mam tez tego dosyć: ja nigdy nie byłam wypieszczoną lalunia, a nie jak one dziecka na oczy nie widziały dopóki swojego nie urodziły. Jednak może to one maja racje a nie ja? Już teraz mam dola, a jak dopadnie mnie baby blues? I pomyśleć, że jeszcze tydzień temu chciałam robić baby shower. Dzisiaj mam taki dzień, że chciałabym schować się do mysiej dziurki lub usiąść nad morzem lub jeziorem (sama) i patrzeć w dal.
Słuchaj no. A raczej czytaj.Ja na to liczę, że mimo wszystko z dzieckiem będzie mi jednak łatwiej niż teraz, ze będę bardziej mobilna jednak. Teraz to od dawna, dawna nawet na spacer pojsc nie moge, bo zaraz bole i inne przeboje (ze o moich "ukochanych" hemoroidach nie wspomnę)). Już tyle razy się o tym przekonałam, ze aktywność równa się pogorszenie samopoczucia, ze już nawet nie chce próbować. Wczoraj bylismy w Ikei kupować komodę (w sam raz wykupili, ludzi tyle, ze dziwie się, ze cokolwiek zostało na polkach), to dzisiaj jestem wykończona do kwadratu. No i ta moja matka, pół wieczora przeryczałam i dzisiaj pół ranka. Masakra
Poza tym mój Leoś jest bardzo mały (1400 w 32 tc., wg lekarki rośnie ok), co mnie tez martwi: jakby coś się działo to jest znacznie za mały na rodzenie się. Poza tym tzw. przyjaciółki mnie ciągle uprzedzają, jak to będzie strasznie po porodzie (w moim wypadku cc), jak to będę wykończona etc. i mam tez tego dosyć: ja nigdy nie byłam wypieszczoną lalunia, a nie jak one dziecka na oczy nie widziały dopóki swojego nie urodziły. Jednak może to one maja racje a nie ja? Już teraz mam dola, a jak dopadnie mnie baby blues? I pomyśleć, że jeszcze tydzień temu chciałam robić baby shower. Dzisiaj mam taki dzień, że chciałabym schować się do mysiej dziurki lub usiąść nad morzem lub jeziorem (sama) i patrzeć w dal.
No stary też modzi żeby przełożyć ale moj gin jest tylko we wtorki w sensie dla brzuchatych a ja mam we wtorek z B. psychiatrę. Poza tym 29 jest ostatnia niedziela i liczymy że S. coś na zdjeciach zarobi.