reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
No dokładnie. Tak samo jak z B. do samego końca w domu człowiek wtedy zupełnie inaczej to przechodzi mniej boleśnie. Tu poleży. Zdrzemnie się. Kąpiel. Kanapka. Okupowanie kibelka... no taki chill a w szpitalu brrr...
W szpitalu zwalnia wszystko.
Bo stres, bo już nadzór jest.... lipton
No ale ja już dwa takie zaliczyłam bo samo nijak się nie chciało nic ruszyć a dwa tygodnie po terminie to już nie ma co wojować w domu tylko się na.szpital jedzie.
 
No bo głowa chce i by zrobiła a ciało mówi weź się cmoknij...
Ja nawet jak zmywam to tym brzuchem mam kłopot... a ile razy zawadziłam nim np. o patelnię... widelec czy coś i taka jestem niezdarna...

No teraz tez mam chęci ale myśle powstrzymam się do piątku chociaż jeszcze. Do wizyty. A mam dość sporo chce chałupę ogarnac od a do z , przed domem wyplewic ... znaczy cześć dzieci rękoma ... sypialnie wyszykować pod młodego już.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry