reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Oj odetchniesz na swoim.

No a czop niby może być żółty, to tam się nie martwię. Byle rozwarcie postępowało
W sumie pomyślałam że on żółtawy od krwi może być...


Mam nadzieję że odetchnę.


Zza okna zalatuje mi starymi ludźmi... taką nie wiem przyprawą pomiędzy kminem a majerankiem... charakterystyczny taki zapach...
 
reklama
Chyba idę już spać, zgaga moja nie daje mi żyć już te rennie to mi się odbija i po nocy mam dziwny posmak ale prawda jest ze pomaga ehhh

Dzis dzień bez arbuza a mi jakby ktoś coś zabrał jak o nim pomyślę to ślina mi się zbiera i nie nie mam ochoty na zwykłej jedzenie tylko kur... Na tego arbuza na nic więcej! Zjadłem obiad bo musiałem bo czułam ssanie w brzuchu....

Do jutra
Do jutra. Ja mam ćwiartkę jeszcze w lodówce.
 
W sumie pomyślałam że on żółtawy od krwi może być...


Mam nadzieję że odetchnę.


Zza okna zalatuje mi starymi ludźmi... taką nie wiem przyprawą pomiędzy kminem a majerankiem... charakterystyczny taki zapach...
A niech będzie od krwi ;D W końcu pojutrze rodzę [emoji14]
 
Jak nie wiedziałam kiedy dostaniemy to mieszkanie to było lepuej ;) bo wiedziałam że MUSZĘ z Nimi wytrzymać rok, dwa... dziesięć... a odkąd wiem że to kwestia miesięcy (oby już raczej tygodni) a dodatkowo jeszcze człowiek na te narodziny jak na wybawienie czeka to coraz ciężej o wyrozumiałość...
 
Jak nie wiedziałam kiedy dostaniemy to mieszkanie to było lepuej ;) bo wiedziałam że MUSZĘ z Nimi wytrzymać rok, dwa... dziesięć... a odkąd wiem że to kwestia miesięcy (oby już raczej tygodni) a dodatkowo jeszcze człowiek na te narodziny jak na wybawienie czeka to coraz ciężej o wyrozumiałość...
Tak to przeważnie jest. No ale musisz wytrzymać, jeszcze tylko chwila :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry