reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja dzisiaj odebrałam młodego o 13 i poszliśmy na plac zabaw.. do 17 tam tkwiłam.. ławki takie niewygodne że szok.. Ale w cieniu i wiatr to w sumie chyba lepiej niż u mnie w mieszkaniu..
Teraz przyszliśmy i bajka się zajął A ja leżę..

Miało przyjść ochłodzenie j nic.. Ja wysiadam.. pisałam chyba już?
W nocy ponoć choć u mnie wiatr się wzmaga..
 
reklama
Wyobrażacie sobie że ja nadal siedzę na izbie przyjęć od rana . Warszawa to jednak siła, nigdzie nie ma miejsca . Muszą mnie położyć na oddział A nie ma gdzie. Znalazło się miejsce w Wołominie. Masakra jakaś ledwo żyje A karetka ma być po mnie o 20 dopiero.
 
W nocy ponoć choć u mnie wiatr się wzmaga..
U mnie popadalo 5 minut i koniec :/
Wyobrażacie sobie że ja nadal siedzę na izbie przyjęć od rana . Warszawa to jednak siła, nigdzie nie ma miejsca . Muszą mnie położyć na oddział A nie ma gdzie. Znalazło się miejsce w Wołominie. Masakra jakaś ledwo żyje A karetka ma być po mnie o 20 dopiero.
O matko! A zrobili jakieś badania, podali Ci coś?
 
Zjadłem trzy kanapki z dżemem i popilam zimnym mlekiem od razu lepiej

Macie fotkę idę odpoczywać
 

Załączniki

  • DSC_2308.JPG
    DSC_2308.JPG
    630 KB · Wyświetleń: 112
  • DSC_2309.JPG
    DSC_2309.JPG
    587,8 KB · Wyświetleń: 103
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry