Hej,
Dawno mnie nie było, staram sie nadrobic zaległości w czytaniu choć troszkę.
U mnie dzis startuje 35 tc...chyba czas spakować torbę. Poza tym cierpię...mam takie bole w prawej pachwinie ze wole juz porodowe bo tamte to pryszcz w porownaniu z tymi. Dzisiaj juz mialam wizje szpitala ale wzielam no spe i troche pusciło, znajoma polozna kazala mi.jechac na SOR ale moze wbije sie.do.swojej lekarki na wtorek. Wiem ze te bole sie.zdarzaja.ale nie zycze nikomu, nie do wytrzymania

jak kazdy dzien ma tak wygladac to ja odpadam. Poza tym gardło zawalone, katar i gorączka...bajka po prostu

ja chce juz urodzic i wrocic do formy, jeszcze 5 tygodni...